Ten sezon West Hamu United nie należy do najlepszych. Od samego  początku rozgrywek są uwikłani w walkę o utrzymanie, co poskutkowało zmianą trenera. Grahama Pottera we wrześniu zastąpił Nuno Espirito Santo, były trener m.in. Wolves, Tottenhamu czy ostatnio Nottingham Forest. Nuno, którego drużyny słynęły z pragmatycznego, ale skutecznego stylu gry, nie zaczął swojej przygody w Londynie najlepiej. Jego średnia punktów na mecz nie wynosi nawet 1.0, a ostatnio zwycięstwo ligowe zdobyli na początku listopada. 

Jednym z powodów słabej dyspozycji może być gra ofensywna. Młoty w obecnym sezonie do siatki rywali trafiały tylko 22 razy, mniej bramek zdobyły tylko drużyny Wolves i Nottingham, które również walczą o utrzymanie. Najlepszym strzelcem zespołu jest Bowen, co nie jest zaskoczeniem, natomiast jest problem ze skutecznością innych zawodników. Drudzy ex aequo są Callum Wilson oraz Lucas Paquetá, którzy mają na koncie po 4 bramki. Obaj mogą jednak opuścić Londyn. Paquetę interesuje powrót do ojczyzny, natomiast Wilson otrzymał zgodę na transfer, a interesuje się nim Everton.

Na początku okienka do klubu zostali ściągnięci za miliony nowi napastnicy. Brazylijczyk Pablo oraz były gracz Lazio, Valentin Castellanos. Aby odmienić grę drużyny West Hamu, David Sullivan nie stawia wyłącznie na zawodników, ponieważ pojawił się też nowy trener, Paco Jémez.

Przyjście to wydaje się zaskakujące. Jémez to doświadczony trener, w swojej karierze prowadził wiele drużyn, głównie ze swojej ojczyzny, czyli Hiszpanii. Za granicą udało mu się trenować w Meksyku, a także miał krótki epizod w Iranie. Co ciekawe, Paco mógł trafić do Polski. Po zwolnieniu Iordănescu, do Legii Warszawa trafiło CV Hiszpana. Jak wiemy polski klub postawił na rodaka, Marka Papszuna, a Jémez musiał szukać pracy dalej.

Jak może on odmienić ofensywę West Hamu? Drużyny Paco Jémeza słynęły z ofensywnego stylu gry. Trenował on Rayo Vallecano, podobnie jak Andoni Iraola. Drużynę z Estadio de Vallecas pewnie utrzymywał przez kilka lat w Primera División. W sezonie 2012/13 zajął z drużyną wówczas rekordowe, 8. miejsce w tabeli ligowej. W rozgrywkach 2015/16, kiedy to spadali z ligi, drużyna strzeliła 52 bramki. Było to więcej niż czwarty w tabeli Villareal czy szósta Celta Vigo. Jémez dzięki temu wniesie do drużyny doświadczenie z walki o utrzymanie, czego wielu zawodników West Hamu nie posiada.

Szkoleniowiec wydaje się być także dobrym asem w rękawie. Gdyby skończyła się cierpliwość właścicieli West Hamu i ich drogi z Nuno by się rozeszły, jest szansa, że Paco mógłby przejąć pierwszą drużynę. Po jego stronie będzie to, że zna struktury klubu, szatnię oraz fakt, że miał wpływ na decyzje swojego poprzednika.

Miejmy nadzieję, że ta zmiana wyjdzie Młotom na dobre. Taka marka, z takim obiektem jak London Stadium, musi grać w Premier League.