Manchester United zadecydował, że jego trenerem do końca tego sezonu będzie Michael Carrick. Drugim z kandydatów był Ole Gunnar Solskjaer. Media ujawniły, dlaczego zarząd Czerwonych Diabłów finalnie odrzucił jednak kandydaturę Norwega.
Jak ustalił dziennikarz Rob Dorsett ze Sky Sports, podczas negocjacji władz 20-krotnych mistrzów Anglii z Solskjaerem szkoleniowiec zażądał, by po ewentualnym awansie do następnej edycji Ligi Mistrzów władze United zagwarantowały mu pozostanie na ich ławce trenerskiej przez dalszy czas. Manchester nie chciał zdecydować się na taki krok.
„Powiedziano mi, że kiedy Solskjaer spotkał się z dyrektorem Jasonem Wilcoxem, ten, co zrozumiałe, powiedział: »Słuchaj, jeśli wykonam dobrą robotę i zdobędę dla ciebie Ligę Mistrzów, jaka będzie nagroda? Chciałbym mieć w kontrakcie zapis, który będzie stanowił, że jeśli to osiągnę, na koniec czeka mnie solidna umowa«.
Zdecydowanie nie było jednak żadnych takich próśb ze strony Michaela Carricka. Uważam, że w tym aspekcie rozegrał to po prostu rewelacyjnie. Bardzo, bardzo dobrze sobie poradził z tą sytuacją. Wie, że najlepszym sposobem na zdobycie długoterminowej posady w Manchesterze United jest gra w Lidze Mistrzów, wygrywanie meczów i zdobycie poparcia kibiców” — stwierdził Dorsett.
Czerwone Diabły już w najbliższej kolejce Premier League zmierzą się w derbach miasta z Manchesterem City. Początek starcia już w sobotę o 13:30.

