Początek bieżącego roku w Premier League stoi pod znakiem zmian trenerskich w czołowych klubach angielskiej ekstraklasy. Londyńska Chelsea oraz Manchester United już zmieniły swoich trenerów. Czy ich śladem niebawem podąży Liverpool?

Z The Blues odszedł Enzo Maresca, a z kolei szeregi drużyny Czerwonych Diabłów opuścił Ruben Amorim. W obu przypadkach powodem takowych decyzji miały być nie tylko słabe wyniki sportowe drużyny, ale też popadnięcie w konflikt z włodarzami swoich klubów. W czerwonej części Merseyside też podobno nie jest tak spokojnie na linii trener i dyrektor sportowy.

Jak przekazał serwis AnfieldWatch, pozycja Arne Slota w zespole The Reds stoi pod znakiem zapytania. Włodarze panujących mistrzów Anglii oczekują poprawy wyników i gry drużyny. Dodatkowo, Holender wpadł w konflikt z zarządem, a w szczególności dyrektorem sportowym Richardem Hughesem. Kością niezgody jest nieogrywanie młodych graczy przez Slota. Głównie chodzi o duet Trey Nyoni oraz Rio Ngumoha.

Władze LFC oczekiwały, że ich menedżer będzie często stawiał na tę parę po ich świetnych występach w okresie przygotowawczym. Jednak Slot nie podzielał tej opinii i już w trakcie letniego okienka transferowego nalegał, by zarząd sprowadził mu nowego lewego skrzydłowego w miejsce sprzedanego do Bayernu Monachium Luisa Diaza. Finalnie nie spełniono tego życzenia, ale Slot nie korzysta z usług Rio Ngumohy. Dość powiedzieć, że 17-latek zaliczył zaledwie 48 minut w 6 meczach obecnej kampanii Premier League.

Cała sytuacja wywołała „wojnę domową” na Anfield. Sytuacja pogorszyła się też, gdy w grudniu ubiegłego roku Liverpool zorganizował pokaz najlepszych talentów akademii, na którym pojawili się niektórzy trenerzy pierwszego zespołu, ale zabrakło wśród nich samego Slota. Władze 20-krotnych mistrzów Anglii z miasta Beatlesów obawiają się, że pozostawienie Slota na stanowisku trenera może doprowadzić do stagnacji w procesie rozwoju wielu graczy z ich akademii.