Manchester United mocno rozczarował swoich kibiców w dwóch ostatnich ligowych występach. Najpierw podzielił się punktami z ostatnim w ligowej tabeli Wolverhampton Wanderers, a ostatnio zremisował z Leeds United.
Interesujące doniesienia odnośnie nastrojów wśród dwóch kluczowych osób decyzyjnych w strukturach Czerwonych Diabłów przekazał duet dziennikarzy Ben Jacobs oraz Alex Crook. Wynika z nich, że trener Ruben Amorim i dyrektor sportowy Jason Wilcox są skonfliktowani.
Obaj panowie mają do siebie konkretne zarzuty. Wilcox wymaga od portugalskiego szkoleniowca Red Devils zdecydowanie większej elastyczności taktycznej. Nie podoba mu się, że Amorim stosuje tylko jeden system i zupełnie nie zamierza go zmienić.
Z kolei Amorim jest rozczarowany brakiem transferów i działań na rynku podczas bieżącego zimowego okienka transferowego, ponieważ w zeszłym roku powiedziano mu, że będzie mógł się spodziewać przyjścia nowych graczy na Old Trafford. Na ten moment nie wiadomo, czy 20-krotni mistrzowie Anglii dokonają jakichś zakupów.
„Przyszedłem tutaj by być menedżerem Manchesteru United, a nie trenerem Manchesteru United. Wiem, że nie nazywam się Tuchel, Conte czy Mourinho, ale jestem menedżerem Manchesteru United i tak będzie przez najbliższe 18 miesięcy albo do momentu, gdy zarząd zdecyduje się na zmianę. Nie zamierzam odchodzić. Będę wykonywał swoją pracę, dopóki ktoś inny mnie nie zastąpi” – powiedział Amorim na konferencji prasowej po meczu z Pawiami.
Understand there is growing tension between Ruben Amorim and Manchester United director of football Jason Wilcox.
Sources close to #MUFC say Wilcox would like Amorim to be more tactically adaptable, while the Manchester United boss is disappointed at the lack of planned… pic.twitter.com/jDwebizvZO
— Ben Jacobs (@JacobsBen) January 4, 2026

