Manchester United znajduje się w gronie klubów obserwujących młodego pomocnika AZ Alkmaar, Keesa Smita. Młodzieżowy reprezentant Holandii jest także jednym z obiektów zainteresowań Realu Madryt.
„Imponuje wszechstronnością i fantastycznym przeglądem pola” – piszą holenderskie media o graczu Az Alkmaar, Keesie Smitu. Holender, mający dopiero 19 lat, może grać zarówno jako typowa szóstka i ofensywny pomocnik. To czyni go interesującym kandydatem do wzmocnienia środka pola na przyszły sezon dla Manchesteru United – informuje The Athletic.
Choć Czerwone Diabły” od dłuższego czasu śledzą sytuację Smita, nie rozważają jego transferu w zimowym okienku transferowym. Po pierwsze, na takie rozwiązanie nie zgodziłyby się władze holenderskiego klubu, a po drugie, nastroje w szeregach Manchesteru United stanowczo ostudził menedżer tego klubu, Ruben Amorim. Portuglaski szkoleniowiec przyznał, że jego klub nie będzie w styczniu szalał na rynku transferowym.
„Okno transferowe się nie zmieni. W tym momencie nie prowadzimy żadnych rozmów dotyczących zmian w składzie. Jest proces, jest pomysł, który będzie kontynuowany. Jesteśmy blisko miejsc dających grę w Lidze Mistrzów, ale jednocześnie blisko jest też około ośmiu zespołów za nami. Skupmy się więc na następnym meczu – tylko na tym. Naszym celem jest wygrać kolejny mecz” – przyznał były trener Sportingu.
Dziennikarze The Athletic dodają, że choć obecnie 20-krotni mistrzowie Anglii nie planują wzmocnień w najbliższych tygodniach, Smit pozostaje jednym z priorytetów transferowym tego zespołu tuż po zakończeniu obecnej kampanii. Łatwo o jego transfer jednak nie będzie. Hiszpańska Marca informuje, że jedną z ekip, która równie mocno stara się o podpis na kontrakcie 19-letniego Holendra jest Real Madryt. Królewscy również dobrze wiedzą, że potencjalne negocjacje nie będą łatwym zadaniem. Agentem piłkarza jest Jorge Mendes, który nie od dziś wiadomo, stawia dość twarde warunki. Według nieoficjalnych informacji, potencjalna kwota operacji miałaby wynieść nie mniej niż 50 milionów euro.
Dziennikarz Matteo Moretto pisze jednak, że to doskonała cena jak za piłkarza, który „swoim profilem całkowicie odróżnia się od reszty rówieśników”.

