Manchester United w trakcie minionego okienka transferowego wydał 250 milionów euro na zakup nowych zawodników. Najdroższym z nich był Benjamin Sesko, który kosztował 76,5 miliona euro.

Nieco mniej Red Devils mogą zapłacić za sprowadzenie nowego skrzydłowego. Zdaniem Bena Jacobsa, na celowniku zarządu 20-krotnych mistrzów Anglii wylądował Yan Diomande. Jednak londyński Tottenham, Bayern Monachium oraz Paris Saint-Germain również monitorują sytuację lewego skrzydłowego RB Lipsk.

United zamierza uprzedzić rywali w wyścigu o 19-letniego Iworyjczyka. Klauzula odstępnego w jego kontrakcie z Bykami opiewa na okrągłe 100 milionów euro. Jacobs dodaje, że władze klubu z czerwonej części Manchesteru wierzą jednak, że nawet 60 milionów euro przekona zespół Bundesligi do sprzedaży Diomande.

Diomande obecnie występuje w barwach reprezentacji Wybrzeża Kości Słoniowej na Pucharze Narodów Afryki. Natomiast w 16 meczach bieżącej kampanii zdołał uzbierać siedem goli, a także cztery asysty. Nastolatek wpisuje się na listę strzelców średnio co 149 minut.