Przedostatni dzień tego roku. Powoli przygotowujemy się do świętowania zmiany cyferki w kalendarzu, natomiast zanim to nastąpi, dzisiaj czeka nas jeszcze granie w Premier League. A przed tym – poranny przegląd prasy do kawki.
Zaczynamy od Rubena Amorima, który na konferencji prasowej powiedział kilka ciekawych rzeczy. O zimowych transferach: „Cały czas rozmawiamy, nie tylko dlatego że otwiera się okienko. Musimy rozumieć, co możemy zrobić mając w głowie nasz obecny skład. Myślę o zawodnikach powracających (do zdrowia i z PNA), więc nie zapukam do drzwi dyrektorów i nie powiem 'chcę więcej piłkarzy’. Jeśli mamy pocierpieć w pewnym momencie, będziemy cierpieć, jeżeli to da nam przewagę w przyszłości, na przykład latem. W styczniu rynek jest naprawdę trudny”. (Sky)
A także o formacji, która wydaje się być tematem numer 1 od momentu objęcia przez niego sterów na Old Trafford: „Gdy tu przyszedłem, wiedziałem że może piłkarze nie są dostosowani do tego systemu, ale próbowaliśmy zbudować naszą tożsamość. Dziś mamy inny moment. Brakuje wielu piłkarzy, musimy się dostosować, oni rozumieją dlaczego zmieniamy nasze podejście. Kiedy wy – media – cały czas mówicie o zmianie formacji/systemu, nie mogę tego zrobić. Zawodnicy zrozumieją to tak, że zmieniam rzeczy, bo media tak mówią, a to jest koniec menedżera w danym klubie. Gdy gramy dobrze w naszym systemie – to jest moment do zmiany. Gdy wszyscy zawodnicy wrócą, nie będziemy cały czas grać trzema obrońcami”. Czyli zapowiedź jakichś zmian, mimo wszystko. (BBC)
O styczniowym okienku mówił też Arteta. Arsenal jest liderem, ale gra wygląda czasami ciężko, a do tego na pewno przyczyniają się problemy z kontuzjami. „Będziemy bardzo uważnie obserwować sytuację i czas w kontekście niektórych piłkarzy. Musimy aktywnie szukać piłkarzy, a potem odpowiedzieć na pytanie 'czy możemy przeprowadzić ten transfer, czy nie?’. Naszym zadaniem jest być zawsze przygotowanym na transfer”. (BBC)
Mówiło się w kontekście Arsenalu o Marku Guehim, ale nadal faworytem wydaje się Liverpool lub któryś z europejskich gigantów (Bayern, Real). Dzisiaj prasa donosi, że The Reds woleliby ściągnąć Guehiego latem za darmo, niż targować się z Palace ponownie zimą. Na ich szczęście, Guehi ma takie samo podejście, tyle że od 1 stycznia może już negocjować z klubami zagranicznymi. (Mail)
Everton rozważa wzmocnienie dwoma piłkarzami Manchesteru United. Joshua Zirkzee to nazwisko, które pojawia się non stop w kontekście wypożyczenia, więc to nie dziwi. Ale jakby ktoś nam rok temu powiedział, że Kobbie Mainoo może wylądować w Evertonie… Dziwnie się toczy kariera młodego talentu Diabłów. (i Paper)
Semenyo nadal negocjuje i rozważa swoje opcje, a Bournemouth szuka następcy. Dziś zaserwowano nam plotkę o wzmocnieniu z Championship. Chodzi o Abdula Fatawu z Leicester, który miał już doświadczenie w Premier League, ale nawet w słabych Lisach niezbyt się wyróżniał. (Mail)
Palace z kolei szuka w większych klubach, a na ich celowniku znalazł się Brennan Johnson. To już nie tylko zainteresowanie, ale zaawansowane rozmowy prowadzone z Tottenhamem. (Mail)
Conor Gallagher prawdopodobnie wróci na Wyspy w styczniu, a do Manchesteru United dołącza Newcastle i Tottenham w wyścigu o jego podpis. (Teamtalk)
Gianni Infantino broni cen biletów na Mistrzostwa Świata, które wywołały oburzenie w całym piłkarskim świecie. Argumentuje to tak, że mieli wielokrotnie więcej (150 mln) wysłanych zgłoszeń o bilety niż biletów dostępnych do sprzedaży (6-7 mln). Jednocześnie stwierdził, że wprowadzenie nowej, najtańszej kategorii cenowej było słusznym ruchem. Brawo, dobrą robotę robicie w tym FIFA, pozdrawiamy z Brighton. (BBC)
Na dziś to wszystko. Pamiętajcie o wieczornych spotkaniach, startujemy o 20:30. Miłego dnia!
