Latem 2022 roku FC Barcelona stanęła przed dylematem: Antony czy Raphinha? Były dyrektor sportowy Blaugrany, Jordi Cruyff zdradził zaskakujący powód wyboru gracza Leeds United. Duma Katalonii kierowała się nie tym, jak udany może być to transfer, ale… możliwością uratowania się w razie wpadki.
Gdy w letnim okienku transferowym 2022 FC Barcelona rozglądała się za nowym skrzydłowym, na szczycie listy życzeń znalazły się dwa nazwiska: Raphinha i Antony. Ten pierwszy miał za sobą dwa udane sezony w Leeds United. Drugi spisywał się dobrze w Ajaksie. Ostatecznie wybór padł na piłkarza Pawi, a jego rodak wylądował w Manchesterze United.
Ówczesny dyrektor sportowy Barcelony, Jordi Cruyff, podczas wizyty w podcaście The Overlap, zdradził, czym kierowano się, podejmując decyzję dotyczącą transferu. Powód jest mocno nieoczywisty.
„Gdy szukaliśmy skrzydłowego, wybieraliśmy między Raphinhą i Antonym. Mieliśmy problemy z zasadami finansowego fair play, więc kierowaliśmy się logiką opartą na założeniu, że jeśli piłkarz sprawdzony w Premier League nie wypali u nas, to możemy odzyskać zainwestowane pieniądze, sprzedając go z powrotem do Anglii” – tłumaczył.
„Byliśmy zainteresowani oboma z nich. Antony wpadł nam w oko, bo miał styl gry dopasowany do hiszpańskiej piłki – zresztą teraz radzi sobie świetnie [w LaLiga – przyp. red.] i wygląda jak wyjątkowy zawodnik. Wówczas doszliśmy jednak do wniosku, że jeśli ściągniesz gracza z Holandii i okaże się rozczarowaniem, to nigdy nie odzyskasz zainwestowanej kwoty – kontynuował. – Gdy walczysz z finansowym fair play, musisz brać pod uwagę każde ryzyko. Nie możesz zakładać, że transfer będzie trafiony, tylko trzeba myśleć, co można zrobić, jeśli okaże się niewypałem”.
Ostatecznie zakup Raphinhii okazał się trafiony. Brazylijczyk strzelił 56 goli i zanotował 54 asysty w 156 meczach dla Barcelony. W poprzednich rozgrywkach został królem strzelców Ligi Mistrzów i zajął piąte miejsce w plebiscycie Złotej Piłki.
Manchester United przekonał się z kolei, że obawy przedstawicieli Dumy Katalonii co do Antony’ego były uzasadnione. Skrzydłowy Ajaxu rozczarował na Old Trafford po transferze wartym 82 miliony funtów i gdy próbowano go sprzedać, pojawiły się problemy. Ostatecznie zmienił barwy zimą 2025 roku, odchodząc na wypożyczenie do Realu Betis, który kupił go latem za około 20 milionów funtów – kwotę nieporównywalnie mniejszą od wydanej na niego pierwotnie.
Nie tylko Raphinha
Jak wyjaśnił Cruyff, Blaugrana kierowała się podobnym tokiem myślenia również przy innych transferach.
„W wielu sytuacjach byliśmy niemal zmuszeni do skupienia się na angielskim rynku – przyznał. – Tak jak, gdy ściągnęliśmy Pierre’a-Emericka Aubameyanga, (…) Andreasa Christensena czy İlkaya Gündoğana z wolnego transferu. Zawsze staraliśmy się szukać na rynkach z zawodnikami gotowymi do rywalizacji na odpowiednim poziomie fizycznym, ale kierunek brytyjski był dla nas istotny właśnie również ze względu na minimalizowanie ryzyka finansowego”.

