Dzień dobry, dzień dobry! Wczoraj grały angielskie drużyny w Lidze Mistrzów, dziś pograją w tych innych europejskich pucharach, więc nie ma nudy w środku tygodnia. Dziś w przeglądzie prasy trochę o tym, a także jak zwykle – plotki transferowe. Zapraszamy.
W hicie kolejki City wygrało całkowicie zasłużenie na Bernabeu z Realem. Presja na Xabim Alonso rośnie, a City zbliża się do zagwarantowania sobie automatycznego awansu do kolejnej fazy Ligi Mistrzów. Haaland: „Tutaj zawsze jest trudny mecz, zawsze mamy dużo faz przejściowych. Mecz mógł potoczyć się różnie, ja nie strzeliłem w dobrej sytuacji, Jeremy (Doku) miał kilka okazji. Ale ostatecznie wygrywamy ważny mecz, bo ostatnio przegraliśmy z Leverkusen i potrzebowaliśmy tych punktów”. Pep Guardiola tonuje trochę nastroje: „Mogliśmy zagrać lepiej. Oczywiście wygrać na Bernabeu jest bardzo trudno, dla kilku naszych piłkarzy to był pierwszy mecz tutaj. Cieszę się z perspektywy zdobytych punktów, mamy wszystko we własnych rękach. Jesteśmy bardzo daleko od wygrania Ligi Mistrzów. Wciąż nie jesteśmy gotowi. W lutym będziemy lepsi”. (Sky)
Na świeczniku jest też od jakiegoś czasu Bellingham, z różnych powodów. Wczoraj stwierdził, że zawodnicy w 100% stoją za Alonso i go wspierają: „Mam świetne relacje z nim, naprawdę dobrze pracuje. Wiem, że dużo chłopaków też tak myśli. Mieliśmy kilka rozmów w drużynie po serii remisów, czuliśmy że wyszliśmy na prostą z naszą formą. Nikt tutaj nie gra na zwolnienie, nikt nie narzeka i nie wini trenera. Bierzemy to na klatę i walczymy dalej”. (Sky)
Newcastle już witało się z gąską, a Lewis Miley był bohaterem – najmłodszym strzelcem gola dla klubu w Lidze Mistrzów. Niestety, w ostatnich minutach wypuścili zwycięstwo z rąk i musieli zadowolić się remisem z Leverkusen. Anthony Gordon o traceniu goli w końcówkach: „Szczerze, to zdarzyło się już zbyt wiele razy. Naprawdę nie wiem z czego to wynika, nie wiem czy to zmęczenie, czy to wychodzi w ostatnich minutach. Nie jestem pewien, ale ostatecznie chodzi o mentalność”. (Sky)
Arsenal komfortowo wygrał z Brugią, a ozdobą spotkania był piękny gol Madueke z dystansu. Do gry powrócił także Gabriel Jesus po wielu miesiącach poza grą z powodu urazu więzadła krzyżowego. Arteta po meczu pochwalił zawodników, którzy zwykle są rezerwowymi, a teraz dowieźli ważne punkty: „Wiemy jak trudne jest wygrywać na wyjeździe w Lidze Mistrzów. Z tak wieloma zawodnikami poza grą, zadanie było jeszcze trudniejsze. Christian Norgaard – zawodnik, który przygotowuje się najlepiej ze wszystkich. Każdego dnia na treningu sprawia że jesteśmy lepsi, może zagrać wszędzie w każdej sytuacji, jego nastawienie zawsze jest idealne”. Madueke z kolei stwierdził, że są wystarczająco mocni by wygrać ligę oraz Ligę Mistrzów. (Sky)
Nadal nie wiadomo jaka dokładnie jest sytuacja Salaha, Slota i Liverpoolu. Prawda jest jednak taka, że odkąd Slot posadził Egipcjanina na ławce, jeszcze nie przegrali (4 mecze, 2 zwycięstwa, 2 remisy). Środowisko Salaha sugeruje odejście już w styczniu, a Egipcjanin chciałby pożegnać się z fanami na Anfield w meczu Brighton. Liverpool jednak nie ma zamiaru wystawiać go i przygotowywać jakiegokolwiek pożegnania w meczu z Mewami, bo nie podjęli jeszcze decyzji oraz chcą chronić jego wartość transferową. (Telegraph)
Prasa sugeruje też, że uznanie Floriana Wirtza jako przyszłość Liverpoolu rozgniewała Salaha i jest jednym z głównych powodów jego złości na klub. (Bild)
Harvey Elliott nie zostanie na stałe w Aston Villi, a jego wypożyczenie może zostać skrócone w styczniu. Emery: „Mam nadzieję, że uda się znaleźć rozwiązanie najlepsze dla nas i dla niego. Szanuję Harveya jako osobę i zawodnika, trenuje dobrze, ale mamy pewne warunki. Mam nadzieję, że znajdziemy dla niego rozwiązanie, by grał regularnie i kontynuował swoją karierę – z nami, lub gdzie indziej. Rozmawiałem z nim o tym 2 lub 3 razy, o mojej decyzji i jego sytuacji. Jest u nas na wypożyczeniu, ale na pewno nie zostanie wykupiony na stałe”. (BBC)
Alex Oxlade-Chamberlain szuka powrotu na Wyspy i może dołączyć w styczniu do któregoś z angielskich klubów. Od sierpnia jest wolnym zawodnikiem, po tym jak odszedł z Besiktasu. (Athletic)
Aston Villa dogadała transfer 19-letniego Brazylijczyka z Gremio. Za Alyssona (ważne, by nie mylić z bramkarzem Liverpoolu) zapłacą prawie 11 mln funtów. (BBC)
Na dziś to wszystko. Miłego dnia i smacznej kawusi.
