Witamy w czwartek! Wczoraj działo się dużo, jak to w grudniu w Premier League bywa. Niespodziewaną (?) porażkę odniosła Chelsea, Liverpool kontynuuje swoją słabą formę i remisuje z Sunderlandem, Arsenal umacnia się na pozycji lidera. Dziś o tym i o plotkach transferowych. Zapraszamy na przegląd prasy.

Zaczynamy od zwycięstwa Leeds nad Chelsea. Dla Daniela Farke to może być przełomowy moment, bo już zaczynał tracić zaufanie i wsparcie kibiców. Sky twierdzi, że mimo imponującej wygranej, proces szukania jego następcy i tak się rozpoczął. Co to jednak był za mecz dla Chelsea? Maresca: „Leeds było lepsze w każdym aspekcie, zasłużyli na zwycięstwo. W posiadaniu piłki musisz też mieć cel. To rzeczywistość w Premier League, trzeba grać swój najlepszy futbol w każdym meczu”. Wyjaśnił też, że ściągnął z boiska Estevao, bo bał się czerwonej kartki: „Miałem taką myśl 'Witaj w Premier League, witaj w Leeds’. To tego typu mecz dla niego. Masz 18 lat, czasem trudno ci kontrolować swoje emocje, nie chciałem grać w osłabieniu”. Niektórzy mogliby się spierać, że Estevao i tak powinien wylecieć, bo jego faul na żółtą to było kopnięcie w nogi od tyłu bez zamiaru zabrania piłki… Ale sędziowskie standardy i tak szorują po dnie. (BBC)

Arne Slot remis z Sunderlandem zwalił trochę na brak szczęścia: „Zbyt wiele razy w tym sezonie tracimy gola, a nie dopuszczamy do wielu sytuacji przeciwnika. Po prostu wpadają nam gole z niewielu strzałów. Jeśli mam szukać pozytywów – w ostatnich tygodniach ten mecz byśmy przegrali, a dziś zdobyliśmy punkt”. Prawie doszło do przełamania Floriana Wirtza, ale jego pierwszy ligowy gol został zakwalifikowany jako samobój Mukiele po dużym rykoszecie. (BBC)

Arsenal wygrał komfortowo z Brentfordem, ale najważniejszą informacją są potencjalne kontuzje Declana Rice’a i Mosquery. Arteta: „Declan może chodzić, nie może na razie grać. Ma w nogach dużo minut, teraz graliśmy w środę, kolejny mecz w sobotę rano. Możemy grać dużo meczów, ale dajcie nam trochę więcej czasu na regenerację”. (BBC)

Aston Villa wczoraj przegrywała już 0:2, ale zrobili niesamowity comeback i wygrali 4:3 po 2 golach Watkinsa, Onany i Malena. Po meczu Watkins mówił o Emerym: „Wiem, że krzyczał. Nie mogłem go usłyszeć na boisku, ale potem w szatni… nie miał głosu, gardło miał zdarte. Jest pełen pasji, wymagający. Dlatego udaje nam się wychodzić z kryzysów, nie jestem w stanie opisać jak wielki wpływ ma na nas”. Emery i zarząd Villi nie spanikował po fatalnym starcie sezonu i drużyna wyszła na prostą, wraz z Watkinsem. Wczorajsze zwycięstwo oznacza, że Emery ma najwięcej wygranych meczów jako trener Villi w historii Premier League (62). (BBC)

Conor Gallagher podkreślił, że jest szczęśliwy w Atletico, ale jednocześnie chce grać jak najwięcej. W tym sezonie zaczął tylko 20% ligowych meczów od 1. minuty i mówi się o transferze powrotnym na Wyspy. „Każdy zawodnik chciałby grać 90 minut, we wszystkich meczach. Jestem jednak w klubie klasy światowej, ze wspaniałymi piłkarzami. Najważniejsze dla mnie są obecne wyniki i gra zespołu”. To jednak podsyci plotki o jego styczniowym ruchu do Manchesteru United. (Sky)

Jeśli Mateta nie podpisze nowego kontraktu z Palace, klub jednak wysłucha ofert za niego latem. (Sun)

Napoli dalej próbuje dopiąć styczniowy transfer Kobbiego Mainoo. (Gazzetta dello Sport)

Skrzydłowy Kolonii, Said el Mala znalazł się na celowniku angielskich klubów. O 19-latka będą zabiegać Manchester United, Chelsea i Liverpool, ale najpoważniej do transferu podchodzi Brighton, które ma wysłać ofertę rzędu 30 mln funtów. (Teamtalk, Talksport)

Igor Thiago zaczął pokazywać swoje umiejętności w Brentfordzie i to ściągnęło uwagę większych graczy na rynku. Mówi się o zainteresowaniu Tottenhamu, Newcastle i Aston Villi. (Caught Offside)

Barcelona nie wyklucza transferu Marka Guehiego – w końcu ostatni transfer Anglika wyszedł im na dobre. (Sun)

Na dziś to wszystko, zapraszamy jeszcze na wieczorny mecz West Hamu z Manchesterem United. Miłego dnia!