Manchester City pokonał Fulham w 14. kolejce Premier League. Długo wydawało się, że The Citizens wygrają przekonującym wynikiem, a The Cottagers będą musieli długo tłumaczyć się z tej porażki. Tymczasem mało brakowało, by finalnie zachowali na Craven Cottage jeden punkt.

W 17. minucie Erling Haaland otworzył wynik meczu i strzelił swojego 100. gola w Premier League. Żaden inny zawodnik w historii tej ligi nie potrzebował mniej meczów (tylko 124!) od Norwega, by zdobyć tyle bramek w angielskiej elicie. 37. minuta przyniosła trafienie autorstwa Tijjaniego Reijndersa, a cudowną asystę przy tym golu zanotował Haaland.

Kilka minut później na 3:0 podwyższył z kolei Phil Foden, który popisał się świetnym uderzeniem z dystansu. Defensorzy gospodarzy pozostawili wychowankowi Obywateli zdecydowanie za dużo wolnej przestrzeni w tej sytuacji. jednak jeszcze przed zmianą kontaktowe trafienie zdobył Emile Smith Rowe.

Drugą połowę City rozpoczęło wyśmienicie. Bramka Fodena plus samobój Sandera Berge po strzale Jeremy’ego Doku dały im prowadzenie 5:1. Wtedy Fulham postanowiło, że przejdzie do historii. Czy dokładnie o taką kategorię im chodziło? Chyba nie, ale może po kolei…

Gol Alexa Iwobiego na 5:2 nikt nie traktował jako początek próby remontady, ale Samu Chukwueze był innego zdania. Nigeryjczyk w zaledwie 6 minut skompletował dublet i w 78. minucie nagle na tablicy wyników widniał wynik 4:5.

Podopieczni trenera Marco Silvy ruszyli po wyrównanie. Najbliżej sukcesu był Josh King. Po jego uderzeniu Josko Gvardiol wybił futbolówkę właściwie z linii bramkowej zespołu przyjezdnych. Ostatecznie była to interwencja na wagę trzech punktów dla City. Tym samym zbliżyli się oni do Arsenalu na odległość zaledwie dwóch oczek. Kanonierzy w tej serii gier zagrają u siebie z Brentford.

Fulham mogło tylko pocieszać się podjęciem walki oraz zostaniem dopiero czwartą drużyną, która pomimo zdobycia czterech bramek w domowym meczu Premier League, nie zdołała wygrać. Ostatni raz taka sytuacja zdarzyła się w 2016 roku, gdy Liverpool pokonał Norwich City 5:4 na Carrow Road.