Liverpool wygrał 2:0 z West Hamem United na London Stadium w 13. kolejce tego sezonu Premier League. Dla The Reds to pierwsza wygrana w lidze od 1 listopada. W spotkaniu nawet na minutę nie pojawił się Mohamed Salah.

Pod nieobecność Egipcjanina dowodzenie nad formacją ofensywną panujących mistrzów Anglii przejął tercet Florian Wirtz, Alexander Isak oraz Cody Gakpo. Dwóch ostatnich wpisało się na listę strzelców, a z kolei Niemiec rozegrał jeden z lepszych meczów od swojej przeprowadzki do czerwonej części miasta Beatlesów.

Jeszcze przed spotkaniem trener Arne Slot podał powód, który zadecydował o tym, że Salah tym razem zasiadł na ławce rezerwowych. Holenderski szkoleniowiec chciał dać chwilę odpoczynku swojemu podopiecznemu, ponieważ przed The Reds naprawdę bardzo intensywny maraton spotkań.

„Gramy cztery potyczki na przestrzeni tylko dziesięciu dni. Czasami Alexander Isak jest na ławce rezerwowych, a innym razem zasiada tamFlorian Wirtz. To jest ta „jedenastka”, którą wybrałem na dzisiejszy mecz. To nigdy nie jest to łatwą decyzją, ale to też nie pierwszy raz, gdy decyduje się na taki krok” — powiedział Slot, cytowany przez Fabrizio Romano.