Absurdalne sceny oglądaliśmy w meczu Leicester City z Sheffield United. Goście otworzyli wynik po popisie indolencji ze strony Lisów. W tej akcji brakowało tylko muzyki z Benny’ego Hilla!

Sobotnie zmagania w Championship otworzyła konfrontacja dwóch zespołów notujących zaskakująco słabą pierwszą część sezonu. Leicester City i Sheffield United plasowały się w dolnej połowie tabeli, choć jeszcze niedawno grały w Premier League. Ich starcie rozpoczęło się od serii pomyłek Lisów, która szybko dała prowadzenie ich rywalom.

Ile można popełnić błędów w jednej akcji? Gracze Leicester po prostu postanowili odpowiedzieć na to pytanie „tak”. I udowodnić, że ograniczeniem jest tylko wyobraźnia.

Nieudolne wyprowadzenie piłki. Złe podanie do tyłu we własnej strefie obronnej. Nieumiejętność odebrania piłki przeciwnikom. Zdecydowanie zbyt łatwe przepuszczenie rywala. Seria rykoszetów. Problemy z wybiciem. Wszystko? Chyba tak. Oto lista wydarzeń, które doprowadziły do bramki Toma Cannona (swoją drogą – byłego zawodnika Leicester) na 1:0 dla Szabli.

Akcję zobaczycie w poniższym filmie od 0:36.

Choć Sheffield United prowadziło do przerwy aż 3:0, ostatecznie miało prawo drżeć o wygraną. Lisy próbowały bowiem wrócić do meczu i odrobiły dwa gole straty. Od 83. minuty miały kontakt dzięki potężnemu uderzeniu Jordana Jamesa, ale ostatecznie nie zdołały wyrównać.