Już w najbliższy weekend zostanie rozegrana 13. kolejka tego sezonu Premier League. Niedzielne spotkania angielskiej ekstraklasy zostały zaplanowane na dość nietypowe godziny. Jaki jest powód takiego stanu rzeczy?
Sprawa nie jest żadną tajemnicą. Wszystko ma związek z ostatnią serią gier europejskich pucharów, a także przepisami dotyczącymi dbania o zdrowie zawodników. W pierwszym niedzielnym starciu Crystal Palace podejmie Manchester United na Selhurst Park. The Eagles swój ostatni mecz rozegrali w czwartkowy wieczór, gdy na wyjeździe przegrali 1:2 z RC Strasbourg w Lidze Konferencji.
Premier League stara się zapewnić wszystkim zespołom minimum 60-godzinną przerwę między kolejnymi meczami, dlatego potyczka Czerwonych Diabłów z Orłami została przesunięta z soboty na niedzielę. Rozpocznie się punktualnie o 13:00 polskiego czasu, a więc Palace będą mieli dokładnie 64 godziny przerwy pomiędzy ostatnimi występami.
🚨 United's game against Palace will kick off at 12:00 this Sunday. #MUFC
The Match was previously scheduled for 12:30 Saturday, but with Palace playing against french side Strasbourg tonight, the match has been pushed back 24-hours. pic.twitter.com/JCWZUagP9j
— Stretford Paddock (@StretfordPaddck) November 27, 2025
W konsekwencji trzy kolejne mecze ligi angielskiej również musiały nieco zmienić swój termin, by uniknąć ewentualnego nakładania się terminów. Potyczki West Hamu z Liverpoolem, Nottingham Forest przeciwko Brighton and Hove Albion oraz Aston Villi z Wolverhampton Wanders rozpoczną się o 15:05. Z kolei pierwszy gwizdek w hicie kolejki pomiędzy Chelsea i Arsenalem usłyszymy o 17:30.
