Ange Postecoglou w ostatnich miesiącach był bohaterem kilku trenerskich sag w Premier League. Latem został zwolniony przez Tottenham, a kilka tygodni temu powrócił z misją przejęcia sterów Nottingham Forest po Nuno Espirito Santo.

Ze struktur Tricky Trees został z hukiem wyrzucony już po zaledwie ośmiu spotkaniach w roli ich szkoleniowca. Obecnie pozostaje bez pracodawcy, ale sporo wskazuje na to, że ten stan finalnie nie potrwa zbyt długo. Ponownie jest łączony z pracą w angielskiej ekstraklasie.

Tym razem włodarze Leeds United umieścili 60-latka na swojej liście życzeń. Donosi o tym serwis talkSPORT. Z jego ustaleń wynika, że Postecoglou obok Brendana Rodgersa są głównymi kandydatami do roli następcy Daniela Farke na Elland Road.

Były menadżer Spurs może spodziewać się bardziej konkretnych kroków ze strony obozu Pawii już w najbliższym czasie. Posada Farke jest poważnie zagrożona, ponieważ jego zespół przegrał aż pięć z minionych sześciu ligowych konfrontacji i obecnie otwiera strefę spadkową ligowej tabeli. Po niezłym początku sezonu nie ma już śladu, a gra The Peackocks pozostawia wiele do życzenia.

Najbliższe spotkania będą kluczowe dla przyszłości niemieckiego menedżera i ewentualnego zatrudnienia Postecoglou lub Rodgersa. W trzech kolejnych potyczkach Leeds zmierzy się z Manchesterem City, Chelsea oraz Liverpoolem. Lekko nie będzie…