Julian Alvarez w ostatnich tygodniach był dość mocno łączony z przeprowadzką do Premier League. W końcu pojawiły się nowe wieści w tej sprawie, które sugerują, że Argentyńczyk z Atletico Madryt zdążył już wybrać zespół, w którym będzie chciał występować.
Liverpool, Chelsea oraz Arsenal interesowały się usługami gwiazdy Los Rojiblancos. Wszystko wskazuje na to, że finalnie każdy z gigantów angielskiej ekstraklasy będzie musiał obejść się smakiem, ponieważ reprezentant Albicelestes nie zamierza zmieniać pracodawcy i planuje dalszy rozwój w stolicy Hiszpanii. Tak przynajmniej twierdzi prezes Atletico, Enrique Cerezo.
„Pomysł, że Julian wymaga szczególnej ochrony to narracja stworzona z zewnątrz. Alvarez ma ważny kontrakt i – jak każdy inny zawodnik – musi go wypełnić. To piłkarz, na którym nam zależy i który sam też chce tu zostać, więc nie widzę powodu, by mówić o jakichkolwiek dodatkowych zabezpieczeniach. Jest z nami dopiero od roku, a przed nim jeszcze pięć, może sześć kolejnych lat!
Nie jesteśmy otwarci na negocjacje dotyczące Juliana ani żadnego innego zawodnika. Jeśli pojawi się klub zainteresowany piłkarzem, a sam zawodnik będzie chciał odejść, pozwolimy mu na to. Ale w tej chwili nie ma ani jednego gracza, który chciałby opuścić klub” – wyjaśnił jasno Cerezo, cytowany przez serwis Mundo Deportivo.
25-letni snajper na wszystkich frontach bieżącej kampanii rozegrał 17 meczów. Zdołał w nich dokładnie 10 razy wpisać się na listę strzelców. Zdołał również zanotować cztery asysty.

