Arne Slot jest w coraz gorszej sytuacji. Liverpool przegrał 9 z ostatnich 12 meczów na wszystkich frontach. W ostatnim spotkaniu podopieczni holenderskiego szkoleniowca zostali upokorzeni przez PSV Eindhoven, które na Anfield wygrało aż 4:1 w 5. kolejce fazy ligowej bieżące edycji Ligi Mistrzów.
Po spotkaniu menedżer panujących mistrzów angielskiej Premier League przyznał, że występ jego zawodników nie był udany. Jednocześnie starał się jednak znaleźć pewne pozytywy w postawie swoich graczy. Szczególnie dopatrzył się ich podczas pierwszej połowy rywalizacji. Ocenił, że do zmiany stron był to „niezły mecz” w wykonaniu The Reds.
„Odczucia są bardzo negatywne oraz rozczarowujące. Patrzę teraz na ekran i widzę, w jaki sposób straciliśmy bramkę na 0:1. Ale muszę powiedzieć, że jestem zadowolony z reakcji zawodników po tym golu. Do przerwy zagraliśmy naprawdę niezły mecz. Po kolejnej stracie wróciliśmy do gry, mieliśmy dużo okazji, żeby wyrównać na 1:1. W przerwie nikt nie spodziewał się, że przegramy ten mecz aż 1:4.
Po przerwie, dość szybko straciliśmy bramkę na 2:1, choć nawet wtedy mieliśmy jeszcze kilka dogodnych okazji do wyrównania na 2:2. Jednak na 10–15 minut przed końcem straciliśmy kolejnego gola i… tak, trudno to przyjąć, naprawdę trudno.
Jedyną drogą jest przejście dalej. Musimy stawić czoła temu, gdzie jesteśmy i walczyć w naprawdę bardzo zaciekły sposób” „ — powiedział Slot.
Szkoleniowiec klubu z czerwonej części Merseyside odniósł się także do sytuacji, gdy przeciwko jego zespołowi podyktowano rzut karny. Virgil van Dijk ewidentnie zagrał piłkę ręką we własnej „szesnastce”, ale miał pretensje do sędziego, ponieważ uważał, że był faulowany. Tak sytuację skomentował Slot.
3 – Virgil van Dijk has conceded three penalties in all competitions this season, more than any other Premier League player. Basketball. pic.twitter.com/YnYaH7oOHW
— OptaJoe (@OptaJoe) November 26, 2025
„Wydaje mi się, że Van Dijk został lekko pchnięty i to właśnie chciał przekazać arbitrowi. Ten mały kontakt go wytrącił z równowagi, dlatego podniósł rękę i doszło do tego zagrania. Z drugiej strony nie sądzę, żeby VAR kiedykolwiek cofnął decyzję przy tak drobnym pchnięciu” — skwitował 47-latek.

