Sheffield – miasto pierwszego klubu w historii piłki nożnej, miasto najstarszych derbów w historii angielskiej piłki. Obecnie w mieście znajdują się dwie uznane na Wyspach Brytyjskich marki, Sheffield United i Sheffield Wednesday. Przez ostatnie lata to drużyna Szabel odnosiła większe sukcesy na poziomie sportowym. Grali w Premier League, w Championship osiągali rekordowe zdobycze punktowe, wprowadzili na stałe do angielskiej ekstraklasy takich zawodników jak Ramsdale, Gibbs-White czy Iliman Ndiaye. Z drugiej strony mamy drużynę Sów, która w tym czasie walczyła nie tyle o grę na drugim poziomie rozgrywkowym w Anglii, ale o istnienie ze względu na trudną sytuację finansową. Walący się stadion, zarząd komisaryczny i łatanie zespołu drużyną młodzieżową, to codzienność na przedmieściach Stalowego Miasta.
Skąd problemy Sheffield Wednesday?
Dejphon Chansiri, czyli były właściciel The Owls, jest głównym winowajcą tego, co przez ostatnie lata działo się na Hillsborough. Taj objął klub w 2014 roku i początkowo osiągał dobre wyniki. Drużyna dwa lata z rzędu grała w barażach o Premier League, stając się solidnym średniakiem z predyspozycją na grę o coś więcej. Niestety w kolejnych latach pandemia Covid-19 i słabsza sytuacja finansowa właściciela sprawiły, że klub pożegnał się z Championship w sezonie 2020/21. Skończyli na ostatnim, 24. miejscu, otrzymując karę sześciu ujemnych punktów ze względu na złamanie zasad finansowych EFL. Sytuacja dotyczyła wtedy sprzedania stadionu SWFC.
Po krótkim epizodzie w League One trwającym dwa sezony, Sowy ponownie zawitały na zaplecze angielskiej ekstraklasy. Finanse klubu dalej nie były jednak stabilne, co poskutkowało prośbą od właściciela do kibiców o opłacenie części długów drużyny. Sytuacja stała się tak zła, że pracownicy klubu oraz zawodnicy nie dostawali wypłaty na czas. Domek z kart rozsypał się przed obecnym sezonem. Trener odpowiedzialny za utrzymanie drużyny odszedł wraz z częścią kluczowych piłkarzy. Doprowadziło to do sprzedaży klubu przez Chansiriego i skazania go na ujemne punkty.
Propozycja niecodziennego rozwiązania
Według informacji The Telegraph, derbowy rywal The Owls, Sheffield United, może wyciągnąć „pomocną dłoń”. Amerykańscy właściciele The Blades wpadli na pomysł połączenia obu klubów. Grupa COH zarządzająca Sheffield United miałaby kupić Wednesday, ratując ich tym samym od kolejnych ujemnych punktów oraz spadku z Championship. Oficjalna oferta właścicieli Szabli nie została jeszcze potwierdzona. EFL, jak i niezależny regulator piłkarski, według Sky Sports, nie doprowadziłyby do takiej sytuacji.
Pomysł jest kontrowersyjny ze względu na rywalizację między klubami o prym w Steel City. Derby zespołów są uznawane za najstarsze w całym kraju. W ostatni weekend mieliśmy przyjemność obejrzeć spotkanie obu zespołów, w którym bez problemów triumfowało Sheffield United.
Sheffield Wednesday administrators have received an extraordinary enquiry from the owners of Sheffield United, asking about a possible deal to merge the rival clubs.
It has been made clear that neither the EFL nor the new Football Regulator would allow such a merger to happen. pic.twitter.com/CD9096U8kh
— Sky Sports News (@SkySportsNews) November 26, 2025
Co czeka Wednesday? Administratorzy kierujący klubem cały czas czekają na oferty. Kupnem ma być zainteresowany były właściciel Newcastle United, Mike Ashley. Ma on złożyć ofertę opiewającą na 20 milionów funtów, ale musimy czekać na dalsze informacje co do tej transakcji. Na ten moment Sowy zajmują 24. miejsce w Championship mając -4 punkty (po karze 12 ujemnych punktów w tym sezonie).

