Za nami 12 kolejek bieżącej kampanii Premier League. Na fotelu lidera ligowej tabeli już od kilku tygodni zasiada londyński Arsenal. The Gunners wyprzedzają drugą Chelesa o sześć oczek.

Obie ekipy zmierzą się na Stamford Bridge już w najbliższej serii gier angielskiej ekstraklasy. Wciąż w gronie kandydatów do tyłu jest też wymieniany Manchester City, który obecnie zamyka podium. Liverpool jest obecnie dopiero na 11. miejscu i traci do Arsenalu aż 11 oczek. Wielu ekspertów uważa, że The Reds nie zdołają już zawalczyć o tytuł, ale Michael Owen jest innego zdania.

Legenda reprezentacji Anglii stwierdziła, że klub z czerwonej części Merseyside wciąż stać na wygranie tytułu mistrzowskiego podczas tego sezonu Premier League. Jego zdaniem, podopieczni trenera Arne Slota wcale nie prezentowali się ostatnio tak źle, jak pokazują to ich wyniki.

„Prawdopodobnie im się nie uda, ale wciąż mają szansę. Zagrali naprawdę słabo przeciwko Manchesterowi City, jednak w tym sezonie potrafili momentami prezentować futbol, który aż zapierał dech w piersiach. Mam na myśli choćby ten występ przeciwko Realowi Madryt. Wiem, że skończyło się tylko 1:0, ale równie dobrze mogło być 4:0 — naprawdę byli wtedy genialni. W pierwszej połowie meczu z Aston Villą również imponowali. Pokonali Arsenal na Anfield. To nie jest zła gra, tylko brak konsekwencji.

Patrzę na drużyny, z którymi przegrali. Z Manchesterem United ponieśli porażkę, ale to Liverpool był lepszy. Z Chelsea przegrali w ostatniej minucie, a wynik mógł się potoczyć w obie strony — to był świetny mecz i zagrali dobrze. Przegrali też z Manchesterem City na Etihad.

Przecież nie zawsze musi wychodzić. Wciąż widać, że to jest świetna drużyna, momentami grająca naprawdę znakomicie. Tu chodzi po prostu o regularność. Jeszcze nie są bez szans. Grają na tyle dobrze w niektórych fragmentach i spotkaniach, że można odnieść wrażenie, iż stać ich na serię zwycięstw. Potrzebują tylko większej powtarzalności. Muszą się jednak trochę pospieszyć” — powiedział zdobywca Złotej Piłki w 2001 roku.

Jednocześnie Owen za swojego faworyta do zajęcia szczytu angielskiej elity na koniec rozgrywek uznaje Kanonierów. Tak były zawodnik Manchesteru United oraz Liverpoolu tłumaczył swój wybór.

Myślę, że to całkiem spójny zespół. Szczerze mówiąc, dziwi mnie sposób, w jaki ludzie o nich mówią. Wypowiadają się tak, jakby każda drużyna w Premier League miała najpierw sezon przejściowy, a w kolejnym od razu zdobywała mistrzostwo. Leicester tego dokonało. Manchester City zgarnął mnóstwo tytułów, ale ile razy wcześniej kończyli na drugim czy trzecim miejscu, zanim w końcu zostali mistrzami? Liverpool zdobył dwa tytuły w ciągu ostatnich sześciu lat, ale ile razy wcześniej był wicemistrzem?

Teraz przyszła kolej na Arsenal. Oni również trzy razy kończyli sezon na drugim miejscu. Nikt nie wygrywa ot tak, od razu. W zeszłym roku Arsenal radził sobie lepiej niż jakakolwiek inna angielska drużyna w Lidze Mistrzów. Dotarli do półfinału Champions League, w lidze zajęli drugie miejsce. Przez cały sezon byli absolutnie znakomici. W ciągu ostatnich trzech lat zdobyli więcej punktów niż jakakolwiek inna drużyna Premier League” — ocenił Owen.