Hiszpańskie media nie miały litości dla Roberta Lewandowskiego po starciu z Chelsea. Polak nie stwarzał zagrożenia rywalom, a jego występ wywołał falę surowych ocen.
Robert Lewandowski ponownie znalazł się na celowniku hiszpańskich dziennikarzy po meczu z Chelsea. Na Stamford Bridge to Chelsea dyktowała warunki, a zawodnicy Dumy Katalonii, w tym Lewandowski, byli praktycznie niewidoczni. To właśnie o tym pisały tamtejsze media.
– Na Stamford Bridge grał po prostu przeciętnie. Nie oddał żadnego celnego strzału, a koledzy z drużyny w ogóle mu nie pomogli – podkreślił dziennik AS.
O grze „w kratkę” Polaka rozpisała się rownież Marca. – Ciekawe, że Lewandowski prezentuje w tym sezonie tak odmienne oblicza. W La Liga pokazuje, że jest znakomitym strzelcem, a w Europie to po prostu zupełnie inny napastnik. W pięciu meczach Barcelony nie zdobył ani jednej bramki. Przeciwko Chelsea nie miał ani jednej okazji – podsumowano w artykule.
Poza Polakiem, najbardziej dostało się również Lamine’owi Yamalowi. Media pisały o tym, że w spotkaniu młodych talentów, rywalizację wygrał Estevao. A wielki talent Barcelony przeszedł po prostu obok meczu.

