Jamie Carragher uderzył w jedną z największych gwiazd Liverpoolu, zarzucając mu milczenie w trudnych momentach. Zdaniem legendy The Reds, tylko Virgil Van Dijk ma odwagę wyjść i zabrać głos po porażkach.
Jamie Carragher po raz kolejny nie gryzł się w język, analizując sytuację w Liverpoolu. Tym razem jego krytyka spadła na Mohameda Salaha. Były obrońca zwrócił uwagę na to, że zespół w trudnych chwilach potrzebuje liderów, a jedynym zawodnikiem, który potrafi wziąć odpowiedzialność za zespół jest Virgil Van Dijk.
– Po wszystkich tych porażkach zawsze to Van Dijk wychodzi i rozmawia. Salah odzywa się tylko wtedy, gdy dostaje nagrodę zawodnika meczu albo kiedy potrzebuje nowego kontraktu – podsumował dla Sky Spors legendarny obrońca The Reds.
Nie jest to pierwszy raz, kiedy Jamie Carragher niepochlebnie wypowiada się o zawodnikach Liverpoolu. W obliczu kryzysu całej drużyny, słowa nie przeszły bez echa. W mediach kibice podzielili się na dwa obozy – jeden stanął po stronie gwiazdy, a drugi po stornie byłego obrońcy.

