Witamy we wtorek! Dopiero wczoraj zakończyła się kolejka Premier League meczem Manchesteru United z Evertonem, a dziś startujemy z Ligą Mistrzów. Hitowym starciem będzie mecz Chelsea – Barcelona, gdzie historycznie było pełno emocji. Swoje mecze zagrają także Man City oraz Newcastle. Jedziemy z przeglądem prasy do porannej kawy.

Oczywiście zdarzeniem wczorajszego meczu było starcie Idrissy Gueye z Michaelem Keanem. Rzadko się zdarza, by piłkarz wyleciał z czerwoną kartką za uderzenie… kolegi z drużyny. Ciekawie zareagował na to David Moyes: „Wiecie co? Nawet to pochwalam. Chcę żeby byli twardzi. Nie chcę by akceptowali sytuację, gdy kolega z drużyny odpuszcza i nie stara się wystarczająco. Tutaj o to chodziło”. Po meczu oczywiście padły przeprosiny od Gueye: „Przede wszystkim przepraszam Michaela. Biorę na siebie odpowiedzialność za tę sytuację. Przepraszam też cały zespół i sztab. To co się stało nie reprezentuje kim jestem, jakie wartości reprezentuję. Emocje mogą nas ponieść, ale nic nie usprawiedliwia takiego zachowania”. Zawodnik po meczu stanął też przed całą drużyną i ich przeprosił, co spodobało się Moyesowi i stwierdził, że nie ma co rozstrząsać tej sytuacji. (BBC)

David Moyes wygrał po raz pierwszy w karierze na Old Trafford (oczywiście jako menedżer przeciwnej drużyny). Pomogła mu w tym beznadziejna postawa Manchesteru United, który w przewadze nie był w stanie strzelić gola Evertonowi. Amorim był wyraźnie rozgoryczony: „Wiem w jakim jesteśmy miejscu. Może i mieliśmy serię 5 meczów bez porażki, ale nie jesteśmy nawet blisko walki o czołowe pozycje”. Amorim zgodził się nawet z Moyesem w sprawie kłótni między zawodnikami: „Mogą się pokłócić, to nie jest nic złego. To nie znaczy, że się nie lubią. Mam nadzieję, że moi zawodnicy będą ze sobą walczyć, gdy stracą piłkę, bo to znaczy że im zależy”. (BBC)

Swansea potwierdziła zatrudnienie Vitora Matosa jako nowego trenera pierwszego zespołu. Klub zapłacił prawie 900 tys. funtów za wykupienie go z drugiej ligi portugalskiej – Maritimo. (Sky)

Conor Gallagher jest „szczęśliwy” w Atletico, ale nie jest „usatysfakcjonowany”, bo chciałby odgrywać większą rolę w drużynie. To znaczy, że jest otwarty na przenosiny, a w zimowym okienku będą się czaić na niego angielskie kluby. W sierpniu do Madrytu wpłynęło dużo zapytań w jego sprawie, ale klub nie chciał go oddawać, zwłaszcza na wypożyczenie. Prasa donosi, że obecnie zainteresowana jest nim cała ligowa stawka prócz Chelsea, Liverpoolu, Arsenalu i Man City. (Sky)

Pep Guardiola dość mocno zareagował na pytanie o brak minut Claudio Echeverriego, wypożyczonego z City do Bayeru Leverkusen młodego talentu. „Zawsze byśmy chcieli, żeby nasi wypożyczeni zawodnicy grali dużo. Mamy o nim świetne zdanie. Dlaczego nie gra w Leverkusen? Musicie spytać o to Claudio. Jestem pewien, że jego agent wie wszystko”. Na dodatkowe pytanie, czy wróci w styczniu do City: „Nie wiem, musicie spytać jego pięknego agenta”. Mamy wrażenie, że Pep nie bardzo lubi agenta Echeverriego i nie jest zachwycony jego wyborami karierowymi. (Sky)

Marsylia chce ściągnąć na stałe Matta O’Rileya, który obecnie jest do nich wypożyczony z Brighton. Duńczyk w barwach Mew nie pograł za dużo, bo w debiucie doznał koszmarnej kontuzji kostki w meczu Pucharu Ligi. Problem dla Francuzów jest taki, że w wypożyczeniu nie ma żadnej klauzuli lub opcji wykupu. (Sky)

Vinicius ma konflikt z Xabim Alonso i potwierdził klubowi, że nie chce przedłużać kontraktu w Realu, póki Bask jest trenerem. Jego sytuację monitiorują już Liverpool, Manchester United i kilka innych angielskich klubów. (Athletic, Mirror)

Tottenham chce dać Frankowi więcej czasu na poukładanie drużyny, chociaż w klubie uważają, że sam utrudnia sobie pracę ciągle coś zmieniając. (Telegraph)

Liverpool podobno prowadzi zaawansowane rozmowy w sprawie Antoine’a Semenyo, mając też na uwadze jego klauzulę 65 mln funtów. (Sky Germany, Plettenberg)

Na dziś to wszystko, do zobaczenia wieczorem przy Lidze Mistrzów!