Idrissa Gueye przeprosił za uderzenie Michaela Keane’a podczas meczu Evertonu z Manchesterem United. Co ciekawe, David Moyes przyznał, że poniekąd lubi takie zachowanie swoich piłkarzy.
Everton już w 13. minucie spotkania grał w osłabieniu, a wszystko przez to, że Idrissa Gueye niespodziewanie uderzył swojego kolegę z drużyny, Michaela Keane’a. Sędzia nie zawahał się i od razu pokazał Senegalczykowi czerwoną kartkę.
𝐂𝐎 𝐓𝐀𝐌 𝐒𝐈𝐄̨ 𝐒𝐓𝐀Ł𝐎 🫣
Idrissa Gueye wylatuje z boiska za uderzenie kolegi z drużyny! Kuriozalna sytuacja w Manchesterze! 🤯
📺 Mecz trwa w CANAL+ EXTRA1 i w serwisie CANAL+: https://t.co/45gDeTkp1E pic.twitter.com/QhX1JMq4Hf
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) November 24, 2025
Pomocnik zareagował natychmiast i chwilę po meczu zamieścił w swoich mediach społecznościowych przeprosiny, podkreślając, że winę bierze w pełni na siebie.
– Przede wszystkim chce przeprosić mojego kolegę z drużyny, Michaela Keane’a. Biorę pełną odpowiedzialność za swoją reakcję. Przepraszam także moich kolegów, sztab, kibiców i klub. To, co się wydarzyło, nie odzwierciedla tego, kim jestem ani jakie wartości wyznaję. Emocje mogą być duże, ale nic nie usprawiedliwia takiego zachowania. Dopilnuję, aby to nigdy więcej się nie zdarzyło – podkreślił na swoim Instagramie Idrissa Gueye.
Finalnie, mimo gry w dziesiątkę, to Everton świętował zwycięstwo po bramce Kierana Dewsbury’ego-Halla. Po meczu o sytuację zapytany został David Moyes. Szkocki menedżer był w dobrym humorze, a jego odpowiedź doskonale to odzwierciedla…
– Trochę mnie to wtedy zirytowało, ale szczerze poniekąd lubię takie sytuację. To pokazuje, że moim zawodnikom naprawdę zależy na meczu. W Evertonie wymagamy od siebie bardzo wiele. Nie wiem czyja to była wina, ale gdyby nie właśnie ta walka i taki charakter, nie bylibyśmy w stanie wygrać meczu – podsumował David Moyes.

