Manchester United nie wykorzystał szansy, żeby przedłużyć swoją serię meczów bez porażki do sześciu. Okoliczności wydawały się sprzyjające, bo na Old Trafford przyjechał Everton, który nie wygrał w Manchesterze od 2013 roku. Wygraną w Teatrze Marzeń w Premier League nie mógł poszczycić się też menedżer The Toffees David Moyes.
Mecz z tak dobrze poukładanym rywalem oczywiście nie mógł być prosty dla podopiecznych Rubena Amorima, ale jego przebieg dawał nadzieję na korzystne rozstrzygnięcie. Już w 13. minucie mecz po absolutnie kuriozalnej sytuacji z boiska wyleciał Idrissa Gueye. Senegalczyk otrzymał czerwoną kartkę za uderzenie w twarz… swojego kolegi z drużyny. Wcześniej spiął się z Michaelem Keane’em i ostatecznie doszło do rękoczynów.
Czerwona kartka i solidne zamieszanie w drużynie nie wpłynęło jednak destrukcyjnie na Everton. Gracze Davida Moyesa bardzo szybko zdołali się zorganizować i już 15 minut później to oni mogli cieszyć się z prowadzenia. Fantastycznym uderzeniem z linii pola karnego popisał się Kiernan Dewsbury-Hall. Na przerwę przyjezdni z Merseyside schodzili z jednobramkowym prowadzeniem.
Everton grając w dziesiątkę prowadzi na Old Trafford! 🤯
Dewsbury-Hall z fantastycznym uderzeniem 🔥
📺 Mecz trwa w CANAL+ EXTRA1 i w serwisie CANAL+: https://t.co/45gDeTkp1E pic.twitter.com/eMAkyIh2aB
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) November 24, 2025
Po zmianie stron podopieczni Rubena Amorima ruszyli do odrabiania strat, ale nie potrafili znaleźć sposobu na świetnie zorganizowaną defensywę The Toffees. Kapitalną paradą między słupkami popisał się też Jordan Pickford, który ponownie udowodnił swoją wielką klasę. Czerwone Diabły nie zaproponowały konkretów pod bramką rywali i wynik nie uległ zmianie.
Everton przeszedł do historii Premier League!
Piłkarze Davida Moyesa nie tylko zaprezentowali się z rewelacyjnej strony, przeszli też do historii całych rozgrywek. Jak podaje BBC, Everton stał się pierwszą drużyną w historii Premier League, która wygrała mecz z Manchesterem United na Old Trafford, grając jednego zawodnika mniej.
Sam szkoleniowiec Evertonu również może mieć powody do radości. Były menedżer Czerwonych Diabłów jeszcze nigdy nie pokonał swojej dawnej drużyny w ligowym meczu na Old Trafford. Dzisiejsze starcie było jego osiemnastym podejściem i wreszcie się udało. Trudno dziwić się szaleńczej radości Szkota po końcowym gwizdku arbitra.
Manchester United po porażce zajmuje 10. miejsce w tabeli Premier League z dorobkiem 18 punktów. Dokładnie tyle samo ma Everton, który plasuje się jedno oczko niżej i wyprzedza… Liverpool, zajmujący 12. lokatę. Następne spotkanie ligowe Manchester United rozegra na wyjeździe z Crystal Palace, a Everton podejmie u siebie Newcastle United.
Everton w dziesiątkę… i tak ograł Manchester United! 🔵🔥
Chwilę po czerwonej kartce The Toffees strzelili jedynego gola, a Jordan Pickford zamienił bramkę w mur nie do sforsowania – 6 interwencji, 4 kluczowe parady, nota 8.5. 🧱🧤
Ciekawostka: dokładnie rok temu Amorim… pic.twitter.com/n2W4rbJXtN
— Superscore Polska (@superscorepl) November 24, 2025

