Alexander Isak zalicza bardzo słaby start przygody w barwach Liverpoolu. Według Opty stał się pierwszym piłkarzem The Reds w historii Premier League, który w barwach tego klubu przegrał pierwsze cztery mecze, wychodząc w pierwszej jedenastce.
Inaczej wyobrażali sobie fani Liverpoolu start przygody Isaka w barwach ich ulubionego klubu. Na początku Isak, biorąc pod uwagę kulisy transferu do drużyny Arne Slota, miał taryfę ulgową, jednak w mediach zaczyna dochodzić coraz więcej głosów, że nie spełnia on oczekiwań.
Przypomnijmy, że kwota transferu za szwedzkiego napastnika wyniosła absolutnie rekordowe 125 milionów funtów. Do sytuacji Isaka odnieśli się Krzysztof Bielecki i Maciej Łaszkiewicz w najnowszym odcinku programu „Przerwa na Kawę”, którego odsłuchać można na profilu Angielskiego Espresso na Youtube oraz Spotify.
Krzysztof Bielecki w programie „Przerwa na Kawę”:
„Nie da się obojętnie przejść obok tego, że facet, który kosztował 125 milionów funtów i był napastnikiem o uznanej klasie w Premier League wygląda tak źle. Trzeba zadać pytanie w kierunku Arne Slota, dlaczego aż tak źle?”
„Jego liczby w meczu z Nottingam Forest były fatalne. Dodajmy do tego, że Isak nie strzelił gola w Premier League od ponad dwustu dni. Tworzy nam się zawodnik, który nie odnajduje się w tej ekipie”.
„Możemy mówić o Wirtzu, że ma problem z przystosowaniem się do warunków gry w Premier Legaue, no ale Isak to jest zawodnik, który walczył o koronę króla strzelców, więc takiej sytuacji być nie powinno”.
Maciej Łaszkiewicz dorzucił kamyczek do ogrodka Arne Slotowi:
„Isak w tym meczu miał tylko 14 kontaktów z piłką, był kompletnie wyłączony z gry. Liverpool musi znaleźć sposób na to jak podpiąć go pod grę”.
Dyskusję znów podjął Krzysztof Bielecki:
„W Newcastle Isak to nie był piłkarz pokroju Haalanda czy Lewandowskiego, któremu trzeba dostarczył piłkę, bo on bez piłki sobie nie poradzi. To był zawodnik, który często sam był w stanie wziąć odpowiedzialność za granie”.
„Zgadzam się z tym, że Liverpool musi znaleźć sposób jak włączyć go do gry, ale to też nie jest zawodnik, który powinien mieć z tym jakieś problemy”.
Maciej Łaszkiewicz w programie „Przerwa na Kawę”:
„Pytanie też, jakie ma wytyczne od Arne Slota. Jeśli ma takie, żeby siedzieć w polu karnym i czekać na podania, no to za przeproszeniem są to gówniane wytyczne, skoro on tych podań nie dostaje. To jest marnowanie potencjału takiego zawodnika”.
Więcej obejrzycie w filmie poniżej.

