Po tym, jak sobotnie rezultaty rywali ułożyły się korzystnie dla Arsenalu, fani Kanonierów z niecierpliwością wyczekiwali dzisiejszej rywalizacji z Tottenhamem. Derby Północnego Londynu przyniosły liderowi Premier League wymarzone rozstrzygnięcie zakończone zwycięstwem 4:1. Niekwestionowaną gwiazdą spotkania okazał się Eberechi Eze, który zaliczył hat-tricka.

Reprezentant Anglii w niedzielnym hicie kolejki zaprezentował się ze znakomitej strony, trzykrotnie zmuszając Guglielmo Vicario do wyciągnięcia piłki z siatki. W pomeczowym wywiadzie dla Sky Sports skrzydłowy Arsenalu nie posiadał się z radości i opowiedział o wrażeniach z wygranych derbów.

„To był bardzo radosny dzień. Cieszę się, że mogłem pomóc drużynie, a dzisiejsze zwycięstwo było szczególne. To dla mnie coś niesamowitego. Jestem za to naprawdę wdzięczny. Modliłem się o zdobycie hat-tricka, więc jestem wdzięczny Bogu. Tak wyglądała moja dzisiejsza modlitwa. To był dar od Boga, tak działa wiara. Cała moja rodzina jest tutaj, co czyni ten dzień jeszcze bardziej wyjątkowym dla mnie. Nie jestem w stanie opisać tego słowami”.

Eberechi Eze swoim wyśmienitym występem zapisał się złotymi zgłoskami w historii ligi. Trzy gole zdobyte przez 27-latka to hat-trick numer 400 w erze Premier League. Jeśli chodzi o Derby Północnego Londynu, jest to pierwszy hat-trick od grudnia 1978 roku, kiedy to trzykrotnie do siatki trafiał Alan Sunderland. Eze pochwalił również postawę całej drużyny, udzielając wypowiedzi dla BBC Match of the Day

„Byliśmy przygotowani na każdą sytuację dzięki pracowitości naszego sztabu szkoleniowego. Należą im się ogromne słowa uznania. Oczywiście zasługują na nie także zawodnicy naszej drużyny. Dzięki ich umiejętnościom i talentowi, z każdego kąta zagrażamy zdobyciem bramek. Szczerze mówiąc, prawdopodobnie powinienem strzelić cztery gole. Zawsze staram się wykorzystać swoje szanse. Ważne jest, aby być nieustępliwym. Koncentrujemy się na sobie, na wykonywaniu swojej pracy każdego dnia. Nie jest to przypadek, że notujemy takie występy”.

Arsenal po zwycięstwie nad Tottenhamem prowadzi w ligowej tabeli, mając na koncie 29 punktów. Kanonierzy znajdują się na fotelu lidera Premier League z sześciopunktową przewagą nad drugą Chelsea. To właśnie The Blues będą kolejnym przeciwnikiem ekipy Mikela Artety w rozgrywkach ligowych. Szlagier między obiema londyńskimi drużynami odbędzie się w niedzielę 30 listopada o  17:30.