Liverpool przez minione tygodnie znajduje się w naprawdę wielkim kryzysie i trudno szukać jakichkolwiek pozytywów w zespole dowodzonym przez trenera Arne Slota. Takiego wyzwania podjął się jednak ostatnio jeden z legendarnych zawodników 20-krotnych mistrzów Anglii. 

Konkretnie chodzi o Steve’a Nicola. Były gracz Liverpoolu nie zdołał jednak podać zawodnika, który pozytywnie wyróżniałby się w składzie Czerwonych. Mocniej skupił się jednak na osobie Ryana Gravenbercha. Jego zdaniem, Holender niesłusznie uniknął krytyki ze strony kibiców i obserwatorów.

Ma to związek z jego aktualnie pełnionymi zadaniami w drugiej linii. Tak dokładnie argumentował swoją opinię Nicol.

„Ryan Gravenberch pozostaje jak dotąd jedynym zawodnikiem, który uniknął krytyki. Tymczasem jego kluczową rolą miało być zabezpieczanie środka pola — bycie tym graczem ustawionym tuż przed czwórką obrońców, który kieruje pozostałą dwójką pomocników, daje im swobodę dołączenia do ataku, a sam jednocześnie również trzyma pozycję, asekurując defensywę i łatając powstające luki.

W tym sezonie jednak w ogóle tego nie robi. Wiem, że opuścił kilka spotkań, ale mimo to ani razu nie wykonał tego zadania tak, jak powinien” — stwierdził.