Sadio Mane ostatnio udzielił głośnego wywiadu dla Rio Ferdinanda. Senegalczyk w rozmowie z legendą Manchesteru United i reprezentacji Anglii mówił między innymi o przyczynach swojego odejścia z drużyny Liverpoolu podczas letniego okienka transferowego 2022 roku.

Skrzydłowy opuścił struktury panujących mistrzów Premier League po sezonie 2021/22 i przegranym finale Ligi Mistrzów z Realem Madryt. Wówczas udał się do Bayernu Monachium. Tak tłumaczył tamtą decyzję o przeprowadzce do stolicy Bawarii.

„Byłem w Liverpoolu przez sześć, prawie siedem lat. Przyjechałem z daleka, a całe moje życie wcześniej było pełne wyzwań. Kiedy tam trafiłem, Liverpool nie grał nawet w Lidze Mistrzów – wiecie, jak wtedy wyglądała sytuacja… Ale razem z zawodnikami, trenerami i całym sztabem zbudowaliśmy coś wyjątkowego. Wygraliśmy niemal wszystko. Ludzie czuli się tam jak w domu, a dla mnie stało się to miejscem pełnym komfortu i spokoju.

W pewnym momencie pomyślałem jednak: „Spróbuj czegoś nowego”. Wygrałem tam prawie wszystko, więc nie chodziło o pieniądze czy cokolwiek takiego – to nigdy nie było dla mnie najważniejsze. Kluczowe było wyjście ze strefy komfortu i podjęcie nowego wyzwania. Dlatego powiedziałem sobie: „Dobrze, spróbujmy”. Rozważaliśmy nawet przejście do innego klubu w Premier League, który radził sobie wtedy lepiej niż Liverpool. Ale potem pojawił się Bayern – byli bardzo zdeterminowani, naciskali i naciskali – więc chciałem przejść tam”– wyjawił Mane.

Mane łącznie wystąpił w 269 meczach dla The Reds. 33-letni skrzydłowy do swojego dorobku dopisał w nich 120 goli, a także 46 asyst. Obecnie jest zawodnikiem saudyjskiego Al-Nassr.