Choć awans reprezentacji Anglii na mistrzostwa świata w 2026 roku był już zapewniony, w ostatnim grupowym meczu drużyna Thomasa Tuchela walczyła o wyjątkowy rezultat. Do rywalizacji z Albanią ekipa Trzech Lwów przystępowała bez straty punktów, a nawet bramek. W starciu z niedzielnym rywalem pomógł niezawodny Harry Kane.

Ostatni mecz Anglików przeciwko reprezentacji Albanii zakończył się triumfem 2:0. Bohaterem spotkania został nie kto inny jak Harry Kane, który popisał się zwycięskim dubletem skompletowanym w 74. i 82. minucie. Tym samym w tym sezonie napastnik Bayernu Monachium zanotował już w sumie 30 udziałów przy bramkach, licząc rozgrywki klubowe i spotkania reprezentacyjne.

To jednak nie koniec fantastycznych osiągnięć 32-latka. Po dzisiejszym spotkaniu Harry Kane ma na swoim koncie 78 goli w piłce reprezentacyjnej, wyprzedzając w tabeli wszechczasów Pelé! Legendarny Brazylijczyk w barwach Canarinhos podczas swojej kariery uzbierał 77 bramek w 92 meczach. Anglik na uzyskanie swojego dorobku potrzebował 112 występów dla kadry narodowej.

Podopieczni Thomasa Tuchela opuszczą zgrupowanie w znakomitych nastrojach. Anglicy nie pozostawili złudzeń rywalom i zdominowali grupę K. Na przestrzeni całych eliminacji Synowie Albionu nie zanotowali żadnej wpadki i kończą fazę grupową z kompletem 24 punktów, zdobywając 22 bramki i nie tracąc ani jednego gola.

Co więcej, wygrana nad Albanią to dziesiąte czyste konto z rzędu zdobyte przez angielską kadrę. Tym samym Anglia stała się trzecią europejską reprezentacją w historii, która może poszczycić się tak długą serią bez wyjmowania piłki z siatki.