Witamy w niedzielę! Weekend zmierza ku końcowi, a dla fanów futbolu zostają mecze reprezentacyjne. Dziś trochę o nich, a także klasycznie – plotki transferowe dostarczone przez prasę. Kawka gotowa? To jedziemy.

Zaczynamy od Anglii. Reprezentacja ma już zapewniony awans na mundial, mają perfekcyjne wyniki w grupie (100% zwycięstw bez straconej bramki). Jakie uwagi przed ostatnim meczem z Albanią ma Thomas Tuchel? Nie zrobić niczego głupiego: „Proszę, bez czerwonych kartek. To ważne, zdaję sobie z tego sprawę i będziemy o tym rozmawiać. Na przykład, jeśli nasz zawodnik będzie ostatnim obrońcą, niech nie fauluje. Nie musimy wygrać, więc jeśli ktoś ma wybór by to zrobić, niech uniknie czerwonej kartki”. (BBC)

Inne drużyny z Wysp Brytyjskich nie mają tak kolorowej sytuacji. Walia wygrała ostatnio z Liechtensteinem 0:1 na wyjeździe w niezbyt porywającym stylu. Sztab szkoleniowy i Bellamy jednak byli spokojny po tym meczu: „W meczu z takim rywalem każdy oczekuje dobrej gry i zwycięstwa 4, 5, 6 do 0. Gdy nie strzeliliśmy kolejnych goli, zawodnicy zaczęli trochę wymuszać akcje i się spieszyć. Ostatecznie jednak osiągnęliśmy nasz cel i byliśmy spokojni”. Teraz Walię czeka decydujące starcie z Macedonią Północną o 2. miejsce w grupie (za Belgią) i grę w play-offach. Bilety na wtorkowy mecz w Cardiff wyprzedane, będzie ogień. (BBC)

Szkocja dostała prezent i ich nadzieje na bezpośredni awans nadal żyją. Grecja prowadziła już 3:0, a w drugiej połowie Szkoci zdołali odrobić 2 bramki… i na tym koniec. I byłby to prawdziwy dramat, gdyby Dania wygrała swój mecz. Na szczęście dla Wyspiarzy, Białoruś osiągnęła coś niesamowitego i zremisowała na wyjeździe z Duńczykami, przez co Szkoci są tylko 1 punkt za nimi. Decydujący mecz między tymi drużynami również we wtorek na Hampden Park. (BBC)

Irlandia po zaskakującym zwycięstwie 2:0 z Portugalią utrzymała swoje szanse na awans. Teraz czeka ich decydujący mecz z Węgrami, który w przypadku zwycięstwa sprawi, że Irlandczycy zagrają w play-offach. Mecz dziś o 15. (BBC)

Złe wiadomości dla Arsenalu. Gabriel Magalhaes doznał wczoraj kontuzji mięśniowej w meczu towarzyskim Brazylia – Senegal. „Czy jest źle? Nie wiem, jutro sztab medyczny zrobi testy. Na pewno to uraz mięśnia przywodziciela”. To nie jedyny uraz obrońcy Kanonierów. Ze zgrupowania Włoch wrócił także Riccardo Calafiori, ale Gattuso wspomniał, że jego uraz nie jest zbyt poważny i to raczej reakcja zapobiegawcza. (BBC)

Nieprzyjemna sytuacja na dole futbolowej piramidy w Anglii. W meczu non-league między AFC Rushden & Diamonds oraz Coventry Sphinx sędzia była kobieta. Pod koniec pierwszej połowy z trybun padły seksistowskie komentarze, które spowodowały, że mecz został przerwany. Nie udało się ustalić kto konkretnie wykrzykiwał komentarze, więc sprawą zajęła się policja. (BBC)

Jordon Ibe… w Bułgarii. Niegdyś wielki talent Liverpoolu i bohater dość dużego transferu do Bournemouth, został piłkarzem Lokomotivu Sofia. Ibe po nieudanym epizodzie w Bournemouth zmagał się z depresją i porzucił piłkę na kilka lat, by potem wrócić w niższych ligach angielskich do gry. (Sky)

Niedługo ma się wyjaśnić przyszłość Ibrahimy Konate. „Widziałem dużo rzeczy w mediach, że Liverpool złożył mi nową ofertę. Nie wiem skąd te wieści. Obecnie moi agenci wciąż rozmawiają z Liverpoolem. Mam nadzieję, że niedługo będę mógł ogłosić decyzję”. (Sky)

Gabriel Jesus zirytował się na plotki o jego odejściu. Brazylijczyk wraca po zerwaniu więzadła krzyżowego i nie ma zamiaru składać broni w walce o skład w Arsenalu. „Nigdy nie miałem kontaktu z innym klubem, jedyne o czym mówiłem to powrót do Palmeiras. Kiedyś chcę tam wrócić, a Palmeiras chce bym tam wrócił. Gdy będę czuł, że to czas wrócić do Brazylii, podejmę taką decyzję z Arsenalem. Na razie mówimy o zawodniku, który pauzował 9 miesięcy i walczy o powrót do drużyny. A najwięcej do powiedzenia mają dziennikarze, którzy nie mają pojęcia jak wygląda sytuacja”. (Sky)

Sir Alex Ferguson stwierdził, że Senne Lammens był świetnym transferem klubu i będzie miał ogromny wpływ na przyszłość drużyny. (Mail)

Będący w świetnej formie obrońca Palace, Daniel Munoz, przyznał że gra dla Manchesteru United byłaby spełnieniem marzeń. (Mail)

Na dziś to wszystko, życzymy miłej i spokojnej niedzieli.

𝐓𝐀𝐊𝐈𝐂𝐇 𝐂𝐄𝐍 jeszcze nie było 👌 Promocyjne ceny na Black Week 👉 angielskieespresso.pl/sklep/