Mówią, że forma jest tymczasowa, a klasa permanentna. Boleśnie mogą się o tym przekonać wszystkie zespoły, które w Cheshire Veterans Football League natrafiają na zespół złożony w dużej mierze z dawnych gwiazdy Premier League!

Wyobraźcie sobie, że przychodzicie na niedzielny mecz amatorskiej ligi, a w drużynie przeciwnej występują piłkarze, którzy rozegrali łącznie niemal 2000 meczów w najwyższej angielskiej klasie rozgrywkowej. Z takim wyzwaniem mierzą się wszyscy rywale Wythenshawe FC Vets, którego barwy reprezentuje między innymi była gwiazda Newcastle United, Papiss Cisse!

Były reprezentant Senegalu wystąpił w 131 meczach Newcastle, w tym w 117 na poziomie Premier League, gdzie udało mu się zdobyć 37 bramek. Napastnika Srok zapamiętamy przede wszystkim z gola, strzelonego w spotkaniu z Chelsea, który zapisał się w historii całych rozgrywek jako jedno z najpiękniejszych trafień.

Dla Wythenshawe FC Vets grają też inny piłkarze, których możemy pamiętać z rozgrywek angielskiej ekstraklasy. W składzie na ostatni mecz ligowy z drużyną Liverpool South znaleźli się również George Boyd, Maynor Figueroa, Stephen Ireland czy Danny Drinkwater, a wcześniej swoje występy zaliczali także Joleon Lescott, Oumar Niasse, Nedum Onuoha i Emile Heskey.

Czytaj też: Od Premier League po kartofliska! 50-latek strzelał gole na wszystkich poziomach w Anglii

Papiss Cisse nie trafił karnego, ale strzelił 7 goli!

W mediach społecznościowych szerokim echem odbił się filmik, w którym Papiss Cisse nie trafia rzutu karnego, a następnie podchodzi do wykonania rzutu rożnego i wybija piłkę prosto na aut bramkowy. 40-letni napastnik mógłby zostać internetowym memem, gdyby nie fakt, że w tym samym meczu skompletował podwójnego Hat Tricka i to w ciągu zaledwie jednej połowy!

Senegalczyk zdobył dokładnie 7 bramek w wygranym przez jego drużynę 13:0 meczu przeciwko Liverpool South. Jedna z bramek była naprawdę wyjątkowej urody i idealnie potwierdziła pierwsze zdanie tego tekstu. Spoglądając na popisy zespołu Wythenshawe FC Vets można odnieść wrażenie, że mamy do czynienia z Galacticos dla emerytów.

Co ciekawe, to prawdopodobnie nie koniec wielkich nazwisk w tej ekipie! Stephen Ireland, który w dużej mierze odpowiada za skrzyknięcie starych kumpli, zdradził, że „jego telefon praktycznie nie przestaje dzwonić„. Mówi się, że swój akces do zespołu zgłosił Wayne Rooney, a chętnych ma być znacznie więcej!