Gary Neville znany jest z mocnych opinii, które wygłasza w angielskiej telewizji. Ostatnio skrytykował podstawowego zawodnika Liverpoolu, którego dyspozycja już od samego początku tego sezonu angielskiej ekstraklasy jest daleka od ideału.
Konkretnie chodzi o Floriana Wirtza. Niemiec nie zdobył bramki oraz asysty w ostatnim meczu The Reds z Manchesterem City. Obywatele rozgromili panujących mistrzów aż 3:0 po golach Erlinga Haalanda, Nico Gonzaleza, a także Jeremy’ego Doku.
Wirtz znów nie zakończył swojej serii bez udziału przy bramce w Premier League. Zdaniem Neville’a gra Niemca jest „problemem” dla zespołu prowadzonego przez trenera Arne Slota.
„Wirtz to problem. Powiedzmy po prostu, jak jest. To problem. On kosztuje ponad 100 milionów funtów, a szczerze mówiąc, kilka tygodni temu powiedziałem, że Milos Kerkez wyglądał jak mały chłopiec. Dzisiaj pomyślałem, że Wirtz wygląda jak mały chłopiec. Aż trudno w to uwierzyć. Przez kilka miesięcy ostrożnie się wokół niego poruszaliśmy, pamiętaliśmy, że jest młody, przyjeżdża do nowego kraju, ale kosztował ponad 100 milionów funtów, więc wkrótce trzeba będzie go szczerze ocenić.
Oczywiście, że ma w sobie to coś, jest naprawdę dobrym zawodnikiem, genialnie wyszkolonym technicznie, ale dziś został zmiażdżony przez Matheusa Nunesa i innych defensorów City. Rzucano nim po boisku i nie pokazał też jakości, więc jego występ był prawdziwym zmartwieniem. Muszą go rozruszać, muszą wpoić mu odrobinę wytrwałości i tego czegoś, co sprawi, że zacznie wracać do formy, bo muszą go zatrzymać” — powiedział Neviile dla Sky Sports.

