Liverpool został zdemolowany przez Manchester City w hicie 11. kolejki Premier League. The Reds przegrali aż 0:3 i wracają na Anfield w bardzo złych nastrojach. W pierwszej połowie mieli szansę wyrównać, ale gol Virgila van Dijka został anulowany przez sędziego Chrisa Kavangha.

Powodem było ustawienie Andy’ego Robertsona. Szkot nie zasłaniał piłki bramkarzowi Gianluigiemu Donnarummie, ale musiał się uchylić, by piłka po strzale Van Dijka nie uderzyła w niego. Włoski golkiper nie miał szans na interwencję i to nie ulega wątpliwości. Jednak tak samo za pewnik można uznać, że obrońca Liverpoolu znajdując się na pozycji spalonej, był na linii strzału oraz jego uchylenie od futbolówki musi być uznane za czynny udział w akcji. Przy takiej sytuacji gol nie mógł zostać uznany.

Jednak argumentacja tej decyzji arbitra przez oficjalne konto Premier League Match Centre pozostawiła sporo kontrowersji. Możemy w niej bowiem dowiedzieć się, że powodem anulowania gola dla panujących mistrzów Anglii było „oczywiste działanie Robertsona przed bramkarzem”, gdy był na pozycji spalonej. Z tym fragmentem trudno się zgodzić, ponieważ gracz Liverpoolu tak naprawdę nie był nawet w obrębie wzroku Donnarummy, a na pewno nie stał przed nim. Poniżej pełny komunikat Premier League tłumaczący całą sytuację.

„Decyzja sędziego o spalonym i braku gola dla Liverpoolu została zweryfikowana i potwierdzona przez VAR – Robertson znajdował się na pozycji spalonej i uznano, że podejmował oczywiste działanie bezpośrednio przed bramkarzem” – oceniono.

Cała sytuacja odbiła się szerokim echem, a wielu ekspertów i byłych piłkarzy stwierdziło, że gol powinien zostać uznany. Do tego grona zalicza się na przykład Wayne Rooney. „Gol Van Dijka powinien zostać uznany. Robertson nie opóźnił interwencji Donnarummy” – stwierdziła legenda Manchesteru United, cytowana przez portal BBC Sport.

Bohaterem meczu został Jeremy Doku, który ustalił wynik spotkania po pięknym strzale z dystansu. Został też wybrany MVP w naszych pomeczowych ocenach. Komplet not po tym spotkaniu możecie znaleźć TUTAJ.