Każda kampania Premier League dostarcza wiele zarówno pozytywnych, jak i negatywnych niespodzianek. Już na starcie bieżącego sezonu angielskiej ekstraklasy nie brakuje wielu rozczarowań oraz objawień. W tym drugim gronie z pewnością zapiszemy bohatera tego tekstu.

Rewelacją startu obecnych rozgrywek jest Igor Thiago z londyńskiego Brentford. Stołeczny klub pozyskał Brazylijczyka w lipcu ubiegłego roku. The Bees zapłacili za niego dokładnie 30 milionów funtów. Wielu ekspertów sugerowało, że może to być świetni transfer i wskazywało na jego kapitalne liczby w Club Brugge. Dość powiedzieć, że w 55 meczach dla belgijskiego giganta zdobył 29 goli oraz sześć asyst. Jednak debiutancki sezon był dla niego wielkim rozczarowaniem.

Kadrowicz Canarinhos rozegrał wówczas tylko 169 minut w ośmiu meczach, a ponad połowę rozgrywek zabrały mu bardzo poważne urazy kolana oraz łąkotki. Wielu zaczęło go skreślać i domagać się nawet sprzedania go w trakcie ostatniego okienka transferowego, póki nie będzie za późno. Dzisiaj nikt na Gtech Community Stadium nawet przez chwilę nie myśli o takiej opcji.

Thiago jest ich najlepszym strzelcem i w dużej mierze to właśnie jemu zawdzięczają szybkie odjechanie od strefy spadkowej, która był im mocno pisana po wyprzedaży, którą urządzili w letnim oknie. Gracz z Kraju Kawy miał bezpośredni udział przy 47 procent wszystkich bramek Pszczółek w bieżącej kampanii Premier League. Złożyło się na to aż 8 goli po 11 ligowych potyczkach. Pierwszy Brazylijczyk w historii Pszczół do siatki trafił też w meczu Carabao Cup z Bournemouth

Na listę strzelców napastnik Brentford wpisuje się średnio co zaledwie 106 minut! Ta sztuka powiodła mu się chociażby w starciach przeciwko Liverpoolowi, Newcastle United czy Manchesterowi United. Czerwonym Diabłom oraz Srokom 24-latek zdołał nawet wpakować dublet. Na ten moment w Premier League więcej bramek od Thiago strzelił tylko kosmiczny Erling Haaland. Przy utrzymaniu tak świetnej skuteczności śmiało może także na sam koniec zmagań zapracować na tytuł „objawienia sezonu”.