Florian Wirtz to bohater jednego ze zdecydowanie najgłośniejszych transferów do Premier League w ostatnich latach. Odczucia po jego wejściu do Liverpoolu są dość ambiwalentne, ale ostatnio prezentuje się coraz lepiej. Szczególnie dobrze wypadł na tle Realu Madryt.

Niemiec był jednym z najlepszych graczy aktualnych mistrzów Anglii w starciu The Reds z Królewskimi. Powinien zanotować przynajmniej jedną asystę, ale partnerom brakowało skuteczności. Finalnie Liverpool wygrał jednak 1:0, a Wirtz zebrał bardzo pozytywne recenzje.

O jego przyszłości na Anfield mówił także Arsene Wenger. Legendarny trener Arsenalu stwierdził, że Wirtz zdecydowanie lepiej radzi sobie w roli lewego skrzydłowego niż środkowego pomocnika ofensywnego w układance trenera Arne Slota.

„Gdy Florian Wirtz miał wybór pomiędzy Bayernem Monachium i Liverpoolem, stwierdził wyraźnie: „Dołącze do was tylko, jeżeli będę występował na pozycji ofensywnego pomocnika. Nie chcę grać na skrzydle”. Liverpool, żeby tylko móc go pozyskać, zgodził się na ten warunek. Wystawili go na ’10’ i w taki sposób zupełnie zniszczyli swój środek pola, który wcześniej tworzyli Ryan Gravenberch, Alexis Mac Allister, a także Dominik Szoboszlai. Byli zmuszeni poświęcić Szoboszlaia.

Co zrobili w meczu z Aston Villą? Wrócili do ustawienia z ubiegłej kampanii, do swojego sprawdzonego środka pola. Natomiast z Realem znów wystawili Wirtza na skrzydle. Arne Slot w zasadzie mu powiedział, że jeśli chce znów grać, będzie musiał grać na skrzydle, bo nie chcę już zaburzać swojego sprawdzonego środka pola” stwierdził Wenger, cytowany przez beIN Sports.