Chelsea jedynie zremisowała z Qarabagiem w 4. kolejce Ligi Mistrzów. W tym spotkaniu finalnie padł wynik 2:2, który zdecydowanie bardziej satysfakcjonuje Azerów. Tak wpadkę swojej ekipy tłumaczył trener Enzo Maresca.

Włoski szkoleniowiec mówił o przyczynach rotacji składem. Dość powiedzieć, że względem ostatniego starcia z Tottenhamem przeprowadził aż 7 roszad personalnych. Przyznał, że niektórzy jego gracze nie są w optymalnej dyspozycji oraz kondycji. Został też zapytany o wpływ, który na jego zespół mogły mieć ostatnie Klubowe Mistrzostwa Świata.

„Tak, myślę, że już wiele razy próbowałem to wyjaśnić. Mamy zawodników, których dziś chcieliśmy oszczędzić, takich jak Enzo, Moisésa, Malo i kilku innych. Nie są w stanie grać co trzy dni. Potrzebują regeneracji po poprzednim sezonie. Jak powiedziałeś, Klubowe Mistrzostwa Świata bardzo wpływają na kondycję. Staramy się rotować składem, a kiedy wygrywasz, nikt o tym nie wspomina. Wiem, że kiedy nie wygrywamy, wszyscy się na tym skupiają.

Teraz najważniejsze jest odzyskać energię na sobotę i ruszyć dalej. Spróbowaliśmy zrobić kilka zmian. Kiedy wygrywamy to nikt na to nie patrzy, ale kiedy nam się nie uda, to już każdy się na tym skupia”powiedział włoski szkoleniowiec zespołu ze Stamford Bridge.

Mając jednak na uwadze, ile transferów przeprowadzili The Blues i jaką mają głębie składu, można odnieść wrażenie, że nie jest to zbyt dobre tłumaczenie. Dodatkowo, od Klubowych Mistrzostw Świata minęło już pięć miesięcy. Oczywiście, zabrało to ważny okres odpoczynku przed startem bieżącej kampanii, ale trudno uważać to za skuteczne alibi…