Upolować najlepszą ofertę – gwiazdy do wzięcia za darmo

Zimowe okienko transferowe uważane jest za niepotrzebne. Nikt nie chce osłabiać się w trakcie sezonu, mało kto będzie decydował się na wydanie astronomicznych kwot. Jednak dobrze wiemy, że nie zawsze to gotówka jest wyznacznikiem jakości transferu. Pora przyjrzeć się jedenastce złożonej z najbardziej gorących nazwisk, które mogą niebawem zmienić klubową przynależność.

Bartosz Białkowski (Ipswich Town)

Polski bramkarz jest jednym z najlepszych fachowców w Championship. Swoją klasę udowadniał w Notts County, w ekipie Ipswich gra jeszcze lepiej. Do tej pory zaliczył najwięcej interwencji w całej lidze, co walnie przyczyniło się do tego, że jego drużyna zajmuje dziewiąte miejsce w tabeli. Jeśli 30-latek poważnie myśli o wymarzonym debiucie w reprezentacji, powinien poszukać klubu z Premier League. Zdecydowanie są w jego zasięgu. W kontekście przyszłego klubu Polaka mówiło się między innymi o Crystal Palace.

Daley Blind (Manchester United)

Uniwersalny żołnierz nie powinien mieć najmniejszych problemów ze znalezieniem nowego miejsca pracy. Oczywiście jeśli w ogóle zdecyduje się na odejście. Holender potrafi zagrać na niemal każdej pozycji i będzie starał się dać z siebie wszystko. Takie cechy są niezwykle pożądane w Premier League i niewykluczone, że syn europejskiej legendy pozostanie w Anglii na dłużej. Pojawiają się też głosy, że 27-latek mógłby zasilić szeregi Barcelony.

John Terry (Aston Villa)

Chociaż Anglik nie powinien być zainteresowany nowymi ofertami, to w niczym nie przeszkadza to drużynom z MLS. To właśnie Ameryka wydaje się dobrym kierunkiem by zakończyć swoją sportową karierę. W grę wchodzi też pozostanie w drugiej lidze oraz… powrót do Chelsea. Choć to raczej fantastyka.

Luke Shaw (Manchester Utd)

O młodego obrońcę powalczy kilka uznanych ekip. Swoje aspiracje zgłaszają przede wszystkim Chelsea i Everton, a i zagraniczne kluby mają chrapkę na tego „szklanego” piłkarza. Główny zainteresowany chce z Old Trafford uciec, sam klub chce go sprzedać, więc wszystko zależy od tego jak skąpe okażą się zarządy. Walczyć jest o co, bo Shaw to nadal gwarancja wysokiego poziomu.

Fernandinho (Manchester City)

Włodarze Obywateli powinni się pospieszyć. Brazylijczyk jest jednym z najlepszych, o ile nie najlepszym, defensywnym pomocnikiem w lidze, a mimo tego wciąż nie dostał nowej umowy. Co prawda wątpliwe jest jego odejście do innego angielskiego klubu, bo nigdzie nie dostanie takiej tygodniówki i nigdzie nie będzie mógł współpracować z Guardiolą, ale Chiny bacznie przyglądają się wydarzeniom wokół 32-latka.

Ander Herrera (Manchester United)

Chociaż Bask obniżył ostatnio loty i zdecydowanie nie gra na takim poziomie, jak tego można było od niego oczekiwać, to wciąż jest gorącym nazwiskiem. Wydawało się, że to właśnie pomocnik stanie się idealnym materiałem na lidera Czerwonych Diabłów, ale rzeczywistość brutalnie zweryfikowała 28-latka. Teraz musi on podjąć niezwykle ważną decyzję. Walczyć o skład na Old Trafford, czy przenieść się na zieleńsze pastwiska.

Emre Can (Liverpool)

W wypadku Niemca sprawa jest niemal jasna. W grę wchodzi tylko jeden klub. Juventus. Dłużej zastanawiać się będą musieli włodarze The Reds, których czeka trudna decyzja – zarobić na pomocniku kilka milionów, czy puścić go latem za darmo.

Juan Mata (Manchester United)

Niezwykle popularny piłkarz ma spore problemy z regularną grą w wyjściowym składzie Czerwonych Diabłów. Było to niemal oczywiste, to przecież, jak wszyscy wiedzą i nieustannie powtarzają, Hiszpan nie lubi się z Jose Mourinho. Mata jest jednak na tyle utalentowanym graczem, że nieoferowanie mu nowego kontraktu jest zwyczajnie strzałem w stopę. O 29-latka pytało już kilka klubów z Hiszpanii (Valencia, Atletico) oraz, rzekomo Chelsea.

Mesut Özil (Arsenal)

Styczniowe okienko to wymarzona okazja. Niemiec czekał na ten moment bardzo długo i wreszcie może spełnić swoje pobożne życzenie. Przytrafiła się po prostu idealna okazja by opuścić Londyn i wybrać klub z nieco większymi aspiracjami. Chociaż 29-latkowi się często wyraźnie nie chce, to wybija właśnie ostatni dzwonek by coś więcej w życiu wygrać. Póki co nie wiadomo gdzie trafi, chociaż Manchester United gorączkowo zaciera ręce.

Zlatan Ibrahimovic (Manchester United)

Tragiczna kontuzja miała pogrzebać Szweda. Tak się nie stało. Charyzmatyczny zawodnik wrócił, ale odezwały się stare rany i ponownie wypadł z gry. Tym razem na miesiąc. Takie obciążenie dla organizmu 36-latka może być nie do zniesienia. Nic więc dziwnego, że coraz więcej osób namawia go do wyjazdu do MLS. Tam mógłby pograć na przyzwoitym poziomie, zarobić tyle co na Old Trafford i przede wszystkim – nie drżeć o swoje zdrowie.

Alexis Sanchez (Arsenal)

Najlepszy piłkarz w tym zestawieniu. Chilijczyk również uwięził się w Londynie i również chce z niego jak najprędzej uciec. Będę niezwykle mocno zdziwiony jeśli nie stanie się to już w styczniu. Wszak po Alexisa ustawiają się niemal wszystkie czołowe kluby europejskiej piłki. Mówi się o Manchesterze City, PSG, Juventusie. Nie jest jednak ważne gdzie Sanchez trafi. Przecież gdziekolwiek pójdzie, z miejsca stanie się jednym z najlepszych w drużynie.

W zestawieniu zabrakło miejsca dla kilku graczy, którzy zdecydowanie zasługują na wzmiankę – Willy Caballero (Chelsea), Jack Wilshere (Arsenal), Yaya Toure (Manchester City), Ross Barkley (Everton) oraz Marouane Fellaini (Manchester United).

By | 2018-01-01T22:59:10+00:00 Grudzień 31st, 2017|1 komentarz

O autorze:

Mało znam się na piłce. Ale umiem naciskać klawisze żeby wyskakiwały zabawne wyrazy. Egzegeza na przykład.
Sprawdź mnie na Twitterze

1 komenarz

  1. Robert 2 stycznia 2018 w 10:11

    Ja o tym co mnie interesuje.
    Olac te marne grosze za Cana i niech gra do konca sezonu.
    Jesli to prawda , ze Juve go chce to jak kocha to poczeka..hehe..

Komentarze zostały wyłączone.