Witamy w czwartek. Wczoraj grała Liga Mistrzów i dwa angielskie zespoły. Liverpool wygrał u siebie (znów po golu w końcówce) z Atletico 3:2, a Chelsea przegrała z Bayernem na wyjeździe 3:1. Dziś cytaty po konferencjach, wywiadach i plotki transferowe. Kawa zaparzona? To jedziemy z przeglądem prasy.

Zaczynamy od Chelsea. To było dość bolesne zderzenie rzeczywistością i nieudany powrót do Ligi Mistrzów. Bayern wygrał dość komfortowo, a mógł wyżej. Przeważali w każdym aspekcie, a The Blues wyglądali na zagubionych i po prostu słabszych. Wyjątkiem był Cole Palmer – on po meczu miał inne zdanie: „Nie przyjechaliśmy tu, by się uczyć. Pokazaliśmy dzisiaj, że możemy konkurować z takimi drużynami. Zasługiwaliśmy na więcej w tym meczu”.

To trochę stoi w sprzeczności z tym, co mówił po meczu jego trener… Maresca tonował nastroje, jakby spodziewał się tej porażki: „Jestem zadowolony z naszego występu, bo wiedzieliśmy jak trudno będzie grać z Bayernem. W pierwszych 20 minutach nie straciliśmy gola, stworzyliśmy dwie szanse, a potem straciliśmy gola i to zmieniło mecz. Zawodnicy zdawali sobie sprawę z trudów tego meczu. Nie możemy popełniąć takich błędów, ale tak jak im potem mówiłem – możemy dużo nauczyć się z tego meczu i zbudować coś wyjątkowego”. Stwierdził też, że sędzia przekręcił Chelsea, bo Jonathan Tah powinien wylecieć z boiska: „To powinna być czerwona kartka – nie było tam intencji pogoni za piłką, tylko by zatrzymać Joao Pedro. Sędzia uznał, że nie było tam wystarczająco agresji. Czyli by dać kartkę, przeciwnik musi krwawić czy coś? Jeśli sama intencja jest zła, daj mu czerwo, dla mnie nie było tu żadnych wątpliwości”. Następny mecz w Lidze Mistrzów Chelsea zagra z Benfiką… której trenerem właśnie zostaje Jose Mourinho. Będzie ciekawie. (BBC, Guardian)

Nie zabrakło dymów na Anfield. Po golu Van Dijka na 3:2 w 92. minucie, fani Liverpoolu siedzący za ławką Atletico zaczęli wykrzykiwać i pokazywać jakieś obelżywe rzeczy w kierunku Simeone. Argentyńczyk nie wytrzymał i ruszył do nich w celu konfrontacji. Gdy asystenci go powstrzymali, sędzia pokazał mu czerwoną kartkę. Simeone po meczu tłumaczył to tak: „Przede wszystkim żałuję mojego zachowania – mam taką rolę, że nie mogę zareagować na nic z trybun. Jednak my, trenerzy, jesteśmy w sytuacji, gdzie mamy świecić przykładem – często walczymy przeciwko rasizmowi, złym zachowaniom. Może powinniśmy też zrobić coś z wyzwiskami, które lecą w naszym kierunku przez cały mecz? To nie jest łatwe, stać tam i słuchać wyzwisk o sobie przez 90 minut. Nie będę wchodził w szczegóły, co usłyszałem i zobaczyłem po trzecim golu. Nic nie usprawiedliwia mojej reakcji, ale zastanówcie się, jak to jest być bezkarnie wyzywanym przez cały mecz. Mam nadzieję, że Liverpool zrobi coś w tym kierunku i osoba odpowiedzialna za to poniesie konsekwencje”. (BBC)

To był też debiut Aleksandra Isaka w Liverpoolu, Arne Slot był pozytywnie zaskoczony: „Był w lepszej formie fizycznej niż się spodziewałem, ale fani nie powinni na razie mieć zbyt wysokich oczekiwań. Gramy 3 razy w tygodniu i dla niego to wciąż zbyt dużo. W ciągu tych 60 minut wyglądał dobrze, nie było tak że po 10 minutach odstawał już fizycznie”. Chodzi oczywiście o fakt, że Isak nie miał żadnego presezonu, bo wymuszał transfer z Newcastle i nie trenował z drużyną. (BBC)

Prawie byśmy zapomnieli. Wczoraj w Carabao Cup odbył się mecz Swansea – Nottingham. Drużyna Postecoglou miała pokazać swoją twarz już w środę, no i pokazała. Odpadli z pucharu, po tym jak prowadzili 2:0, a Swansea strzeliła dwie bramki w doliczonym czasie gry. Brawo, panie Marinakis.

Szybkie plotki transferowe. Elliot Anderson na radarze Manchesteru United – transfer zbyt rozsądny, by stał się prawdą. (Mirror)

Agent Juliana Alvareza przyznał, że Liverpool składał za niego ofertętego lata. (Mirror)

Po raz pierwszy w erze Premier League Manchester United wydaje na wynagrodzenia piłkarzy mniej niż Arsenal – jak wynika z opublikowanych sprawozdań finansowych. (Times)

Juventus chciałby ściągnąć Bernardo Silvę w kolejnym letnim okienku. (Tuttosport)

Kobbie Mainoo chciałby odejść z United, a najbardziej zainteresowany jest Manchester City. Bacznie obserwują jego sytuację także Newcastle i Chelsea. (Teamtalk)

Jak ujawnia hiszpańska prasa, wypożyczenie Christantusa Uche z Getafe do Palace stanie się transferem definitywnym po 10 meczach w pierwszym składzie. (Marca)

Na dziś to wszystko, smacznej kawusi i pamiętajcie, że dziś też gra Liga Mistrzów – zobaczymy w akcji Newcastle i Man City.