Tyler Dibling podczas tegorocznego letniego okienka transferowego był łączony z wieloma klubami. Najwięcej mówiło się o powrocie do Premier League, ale w tle przewijał się też temat niemieckiego RB Lipsk. Finalnie Anglik pozostanie na Wyspach Brytyjskich.

Po spadku ekipy Southampton dynamiczny skrzydłowy był pewniakiem do pozostania na poziomie angielskiej ekstraklasy. W końcu interesowały się nim Chelsea, Manchester City, Manchester United, a także Tottenham Hotspur. Ostatecznie nie zagra jednak dla żadnej z tych drużyn.

Zawodnik Świętych zostanie niebawem ogłoszony nowym piłkarzem Evertonu, o czym poinformował Fabrizio Romano, który dodał do tego swoje słynne hasło „here we go”. Jego zdaniem, The Peoples Club zawarł werbalne porozumienie z władzami The Saints.

Kwota transferu ma wynieść 42 miliony funtów plus potencjalne bonusy. Dibling podpisze długoterminowy kontrakt z zespołem mającym swoją siedzibę w niebieskiej części Merseyside.