Witamy w niedzielę – raczej deszczową i burzową. Nadal sportowo nie dzieje się wiele, więc w przeglądzie prasy jesteśmy zdani na angielskie gazety. Kawa w dłoń i jedziemy.
West Ham ściąga w końcu napastnika, który jest gwarancją goli… o ile w ogóle znajdzie się na boisku. Callum Wilson pewnie w Newcastle zostałby dłużej, bo gdy grał, to strzelał. Problem w jego ciągłych kontuzjach. Młotom jak widać to nie przeszkadza i za darmo uznali, że „cóż szkodzi spróbować”. Wilson dostał roczny kontrakt. (BBC)
To jest naturalne zastępstwo za Michaila Antonio. Kontrakt zasłużonego napastnika wygasł w czerwcu, ale klub wspiera go i pozwala trenować z drużyną wracając do zdrowia po bardzo niebezpiecznym wypadku samochodowym. Niektórzy zastanawiali się, czy wróci on do gry w West Hamie, ale Potter odpowiedział jasno: Antonio nie ma w planach na następny sezon. Dodał też: „Jako długi stażem, bardzo szanowany i kochany członek rodziny West Hamu, priorytetem klubu jest wsparcie Michaila w jego powrocie do gry na najwyższym poziomie”. Kontraktu jednak nie dostanie. (BBC)
Hojlund niby trochę się rozkręcił w presezonie, ale pamiętajmy, że ten okres cieszy się własnymi prawami. W jego trakcie nawet Marko Marin był nowym Messim. United nadal nie do końca wierzy w Duńczyka i jest gotowe sprzedać go za 30 mln funtów. Diabły wierzą, że mogą ściągnąć Benjamina Sesko (który podobno woli ten kierunek od Newcastle) zanim sprzedadzą innych zawodników, ale do końca okienka musieliby pozbyć się Hojlunda z uwagi na finanse. (BBC)
Jeśli chodzi o samego Sesko, to dyrektorzy United prowadzili wczoraj wieczorem rozmowy z Lipskiem. W zależności od tego, jak poszły, mają zdecydować czy składać ofertę, czy odpuścić. Rozchodzi się głównie o kwotę. Lipsk rozmawiał też z Newcastle, ale oferta Srok w wysokości 65 + 4 mln funtów nie została jeszcze zaakceptowana ani odrzucona – kluby negocjują zasady płatności. Dodatkowo, Lipsk chce mieć w transakcji klauzulę procentu od następnego transferu. Sesko i jego agent także brali udział w dyskusjach z klubami, Słoweniec poinformował kolegów o swoim rychłym odejściu z klubu. Wydaje się, że United musi wejść mocno, by przechwycić go w ostatniej chwili. (Sky, Telegraph)
To wszystko łączy się z Liverpoolem i Isakiem. The Reds złożą drugą ofertę za Szweda, jeśli Newcastle dopnie jego zastępstwo – czyli Sesko. (Mail)
Arsenal podobno także chciał złożyć ofertę za Isaka przed podpisaniem Gyokeresa, ale byli zaniepokojeni liczbą kontuzji napastnika Newcastle. (ESPN)
Daniel Farke ma problem z szerokością kadry Leeds. Umówmy się, na papierze nie wyglądają jak kandydat do utrzymania w Premier League. Teraz ich trener zwrócił uwagę na brak bocznych obrońców. „Jayden Bogle ma problem z mięśniem zginacza biodra, jest to problem. W przypadku bocznych obrońców, mamy bardzo krótką kołderkę – zacząłem się pocić, gdy Gabi Gudmundsson padł na murawę. Musimy poszukać wzmocnień, żeby rywalizować w Premier League, potrzebujemy jakości”. Prócz Bogle’a, z powodu kontuzji w ostatnim sparingu nie zagrali także Dan James, Jack Harrison, Sebastiaan Bornauw i Lucas Perri. (Sky)
Chelsea nadal chce kupować. Nie mają zamiaru ściągnąć tylko jednego pomocnika, ale dwóch – transfery Simmonsa i Garnacho się nie wykluczają. (Romano)
Hiszpańska prasa ugotowała też plotkę o Chelsea i … Ferminie Lopezie. Ponoć Barcelona odrzuciła ofertę The Blues, w ramach której do Katalonii trafiłby Christopher Nkunku, a do Londynu Fermin Lopez. (Mundo Deportivo)
Milan znów chce ściągnąć niechcianych graczy z Premier League. Tym razem zagięli parol na Darwina Nuneza, ale mają konkurencję w postaci Al-Hilal. (Sky Italia)
Na dziś to wszystko, odpoczywajcie w niedzielę i odwiedzajcie naszą stronę po świeże newsy transferowe. Miłego!
