Jan Bednarek po blisko ośmiu latach spędzonych na St Mary’s Stadium, ostatecznie postanowił zmienić klub. Nowym kierunkiem reprezentanta Polski została ekipa FC Porto. Współwłaściciel Fabryki Futbolu, Tomasz Magdziarz, na łamach kanału Meczyki zdradził, że były gracz Lecha Poznań miał na stole dwie inne oferty ze strony drużyn Premier League.
Obfita w zloty i upadki kariera Jana Bednarka w ekipie The Saints dobiegła końca. Nowym klubem Polaka zostało FC Porto. Drużyna Andre Villasa-Boasa, wykupiła reprezentanta Biało-Czerwonych za blisko 7,5 miliona euro. Właśnie taka klauzula widniała w kontrakcie 29-latka.
Jak się okazuje, popularny Bedi na brak ofert wcale nie mógł narzekać. Poza drużyną z Estádio do Dragão w grze o podpis na kontrakcie byłego stopera Kolejorza liczyły się także dwie drużyny z angielskiej ekstraklasy. Tomasz Magdziarz, na co dzień współwłaściciel Fabryki Futbolu zdradził, że z graczem urodzonym w Słupcy kontaktowali się przedstawiciele West Hamu i Leeds United.
Najbardziej zdeterminowany do pozyskania Bednarka okazał się być jednak zespół z Portugalii, który bez wahania aktywował jego klauzulę wykupu.
Jan Bednarek, o novo Dragão 🐉 Witamy w FC Porto! 💪#SeguimosJuntos pic.twitter.com/Nf3VT8BzGE
— FC Porto (@FCPorto) July 28, 2025
„Były oferty i z Anglii i nie tylko. Pojawiły się Leeds United i West Ham. Wiele klubów interesowało się Jankiem. Musimy jednak pamiętać, że miał on bardzo dobry kontrakt w Southampton, jeden z wyższych i wiele klubów, które się nim interesowały, nie było ich stać” – mówił na kanale Meczyki.pl Magdziarz.
Transfer byłego już obrońcy Southampton do drużyny FC Porto być może był dla niektórych zaskakujący, jednak trzeba powiedzieć, że Janek nie może narzekać na pracę swojego agenta. Transfer do potentata ligi portugalskiej, gra o najwyższe cele i do tego piękna pogoda. Czego chcieć więcej? Niewiele jest sceptyków transferu Bednarka na Półwysep Iberyjski.

