Piłkarze Chelsea przystępowali do dzisiejszego finału Ligi Konferencji Europy z szansą na przejście do historii. The Blues mogli zostać pierwszą drużyną w historii, która skompletowałaby nową europejską układankę, czyli trzy pucharowe trofea spod szyldu UEFA. Chelsea triumfowała już w Lidze Mistrzów i Lidze Europy, a do kompletu pozostała już tylko najnowsza Liga Konferencji Europy.

Podopieczni Enzo Mareski wracali do tego meczu z dalekiej podróży, bo już na początku pierwszej połowy gola dla Betisu zdobył Abde Ezzalzouli. Po zmianie stron przebudził się jednak Cole Palmer, który dwoma podaniami obsłużył najpierw Enzo Fernandeza, a następnie Nicolasa Jacksona i na przestrzeni kilku minut odwrócił losy rywalizacji. The Blues nie pozwolili rywalom ponownie dojść do głosy, a kolejne gole dla ekipy z Londynu strzelali Jadon Sancho i Moises Caicedo.

The Blues kończą więc bardzo udany sezon, w którym nie tylko zakwalifikowali się do Ligi Mistrzów, ale też dołożyli kolejny puchar do bogatej już gabloty. Warto zaznaczyć, że nowy europejski tryplet piłkarze The Blues skompletowali zaledwie na przestrzeni sześciu lat, w międzyczasie wygrywając też Superpuchar Europy.

  • Sezon 2018/19 – Chelsea wygrywa Ligę Europy pod wodzą Mauricio Sarriego
  • Sezon 2020/21 – Chelsea wygrywa Ligę Mistrzów pod wodzą Thomasa Tuchela
  • Sezon 2024/25 – Chelsea wygrywa Ligę Konferencji pod wodzą Enzo Mareski

Za wygraną w finale zespół z Londynu zainkasował 2,5 miliona funtów. Wcześniej Chelsea zarobiła 3,5 miliona za sam awans do finału. Normalnie zwycięzca rozgrywek zgarnia też kwalifikację do gry w Lidze Europy, ale Chelsea oczywiście zapewniła sobie udział w Lidze Mistrzów poprzez Premier League. Co ciekawe, The Blues mają możliwość wyboru, w których rozgrywkach chcieliby wystąpić.