Wygląda na to, że w styczniu przez Old Trafford może przejść niezwykle silne tornado. Poza będącym na wylocie Marcusem Rashfordem, już w zimowym okienku transferowym, z klubem może pożegnać się także Alejandro Garnacho.
Jeszcze dziś rano pisaliśmy, że Manchester United jest gotowy pożegnać się z Marcusem Rashfordem w zimowym oknie transferowym. Wychowanek Czerwonych Diabłów został wyceniony na blisko 40 milionów funtów, jednak jak się okazuje, nie musi być on jedynym z kluczowych do niedawna zawodników zespołu, który wkrótce pożegna się z klubem. Jak przekonują dziennikarze portalu Caught Offside, na wylocie znajduje się także skrzydłowy tego klubu, Alejandro Garnacho.
Od początku objęcia sterów w zespole 20-krotnego mistrza Anglii przez Rúbena Amorima, Argentyńczyk nie odgrywa znaczącej roli w zespole. Podobnie jak Rashford, nie zmieścił się on w kadrze meczowej w niedzielnym spotkaniu z Manchesterem United. Jak podaje dziennikarz wspomnianego serwisu, Ekrem Konur, działacze ekipy z Old Trafford są skłonni wypożyczyć swojego zawodnika do końca trwającego sezonu. W grę wchodzi także transfer definitywny. Wówczas wiązałby się on z zarobkiem oscylującym w granicy 60 milionów euro. Właśnie taką klauzulę wykupu w swoim kontrakcie ma zawartą 20-letni zawodnik.
Jak się okazuje, zawodnik urodzony w Madrycie, na brak zainteresowania nie może narzekać. Wśród drużyn, które myślą o jego transferze wymienia się między innymi Atletico, Bayern Monachium, Barcelonę i Juventus. Wydaje się, że najbardziej zdeterminowani do pozyskania Garnacho wydają się być ci pierwsi. Nie od dziś wiadomo, że menedżer Rojiblancos, Cholo Simeone, gustuje w rodakach. A jeśli mówimy o rodaku z Premier League, czyli kierunku uwielbianym ostatnimi czasy przez 54-latka, szanse na transfer wydaję się naprawdę całkiem spore.
W obecnych rozgrywkach Garnacho rozegrał łącznie 25 spotkań, w których zanotował 8 goli i 4 asysty. Portal Transfermarkt wycenia obecnie jego osobę na blisko 50 milionów euro.

