Kiedy dany zespół osiąga sukces, to zwykle największe laury zbierają piłkarze oraz menedżerowie. Na ostateczny triumf drużyny składa się jednak wiele czynników oraz wiele osób. Ludzie z drugiego szeregu, którzy niekoniecznie stają do wywiadów czy są wychwalani przez media i ekspertów. Asystenci, których dobierają sobie trenerzy, bardzo często odpowiadają za treningi, relacje z piłkarzami czy nawet taktykę. Ich zasługi nie są jednak tak szeroko przybliżane, a od nich samych zależy czy podążą za pracą jako szef sztabu czy też nie chcą wychodzić ze swojej komfortowej roli. Przykłady Jose Mourinho czy Mikela Artety pokazują, że pracą asystenta można zyskać sporą renomę i otrzymać szansę w dużym klubie. 

W angielskiej piłce także nie brakowało znaczących postaci na tym stanowisku, wystarczy wspomnieć Jimmy’ego Murphy’ego – ikoniczną postać, której pomnik stoi nieopodal tunelu monachijskiego na Old Trafford. Bob Paisley, przed pracą w roli pierwszego szkoleniowca, był w ścisłym gronie współpracowników Billa Shankly’ego. Brian Clough po odejściu swojej prawej ręki, Petera Taylora, przestał osiągać sukcesy, jednocześnie pogarszając swój stan zdrowotny i psychiczny. Poniżej znajduje się 10 subiektywnie wybranych najważniejszych asystentów w erze Premier League, kolejność jest alfabetyczna.

Mikel Arteta

Gdy w 2016 roku zakończył karierę piłkarską, otrzymał trzy oferty pracy jako asystent. Pierwsza była taka, aby pozostał w Arsenalu, druga od Mauricio Pochettino w Tottenhamie i trzecia od samego Pepa Guardioli. Jak wiadomo, wybrał ofertę swojego rodaka i przez 3 lata był jego prawą ręką w Manchesterze City. Katalońsko-baskijski duet zdobył 2 mistrzostwa Anglii, a Arteta mocno przyczynił się do rozwoju takich piłkarzy jak Leroy Sane czy Raheem Sterling, który po kilku latach ponownie spotkał się z wychwalanym przez siebie trenerem w Arsenalu. Dla obecnego szkoleniowca Kanonierów, praca u boku Guardioli była spełnieniem marzeń. Pep był dla niego idolem w młodości, a dodatkowo zrewolucjonizował taktykę i postrzeganie piłki nożnej na całym świecie. Arteta, jako osoba znająca ligę angielską, pomogła Guardioli na początku jego drogi w Anglii. W ostatnich latach to właśnie Bask, jako trener Arsenalu, stworzył zespół, który był najpoważniejszym rywalem Obywateli.

Pako Ayestaran

W 2004 roku trenerem Liverpoolu został Rafa Benitez. Wraz z nim przybył jego zaufany człowiek z Valencii, Pako Ayestaran. Peter Crouch w swoim podcaście podkreślił, że ówczesny asystent był świetnym fachowcem, prowadzącym treningi na bardzo wysokim poziomie oraz mającym znaczący wpływ na rozwój piłkarzy za kadencji Beniteza. W 2007 roku między nierozłącznymi dotychczas Hiszpanami doszło jednak do kłótni, w rezultacie czego Ayestaran opuścił Anfield. Próbował swoich sił jako pierwszy trener, jednak kompletnie nie odnalazł się w roli szefa. Był także asystentem Gary’ego Neville’a, gdy ten próbował swoich sił jako szkoleniowiec Valencii. W 2022 roku Ayestaran powrócił do Premier League i znów ma wpływ na jedną z silniejszych drużyn ligi. Dołączył do swojego rodaka, Unaia Emery’ego i pomaga mu w prowadzeniu Aston Villi. Zdaniem Croucha, rola Ayestarana w The Villains jest ogromna, a klub z Birmingham w ubiegłym sezonie zapewnił sobie awans do Ligi Mistrzów.

Zeljko Buvac

„To najlepszy transfer jakiego dokonałem. Jest mózgiem mojego sztabu” – tak o Buvacu mówił Jurgen Klopp. Przez 17 lat Bośniak był asystentem Niemca – najpierw w Mainz, potem w Borussii, wreszcie w Liverpoolu. W 2018 roku, przed meczem półfinałowym z Romą, odszedł z The Reds, oficjalnie z powodów osobistych. Według doniesień mediów, relacje Kloppa i Buvaca z czasem stały się na tyle niepoprawne, że panowie musieli się rozstać. Zbudowali razem jeden z najsilniejszych zespołów w historii Liverpoolu, jednak Buvac nie świętował z nim zdobytych tam tytułów. Po historycznym zdobyciu przez Kloppa mistrzostwa Anglii, nie pogratulował swojemu dawnemu przyjacielowi. W wywiadach często wyrażał się o niemieckim szkoleniowcu dość chłodno powtarzając, że przypisał sobie efekty jego pracy.

Rui Faria

Od 2001 do 2018 roku był prawą ręką Jose Mourinho. Uczestniczył we wszystkich najważniejszych sukcesach w karierze Portugalczyka. Obaj panowie poznali się w Barcelonie, podczas seminarium trenerskiego, gdy The Special One był asystentem Louisa Van Gaala. Faria szybko znalazł nić porozumienia z charyzmatycznym Mourinho, który włączył go do swojego sztabu w Leirii. Następnie wspólnie święcili triumfy w Porto, Chelsea, Interze, Realu i Manchesterze United. Wszędzie dokładali coś do gabloty. Po tym jak ich współpraca się zakończyła, Mourinho przestał osiągać spektakularne sukcesy. W Realu Madryt Faria miał być pośrednikiem między pierwszym trenerem a Cristiano Ronaldo. Mourinho określał go jako najbardziej podobnego do siebie człowieka pod względem osobowościowym, również w negatywnych kwestiach. Faria, podobnie jak jego mentor, często wdawał się w kłótnie z sędziami, będąc wielokrotnie wyrzucany na trybuny.

Brian Kidd

Gdy Alex Ferguson poszukiwał następcy swojego wieloletniego asystenta, Archiego Knoxa, Bobby Charlton polecił swojego byłego kolegę z boiska, Briana Kidda. Kiedy Manchester United zdobywał w 1968 roku Puchar Europy, Kidd był jednym ze zdobywców goli w finałowym starciu z Benficą. Decyzja Szkota o współpracy z Anglikiem była strzałem w dziesiątkę. Duet ten zbudował zespół, który w 1993 roku zdobył pierwszy tytuł dla United od 26 lat. To właśnie za czasów, gdy Kidd prowadził treningi (Ferguson rzadko w nich uczestniczył), do zespołu wchodzili Ryan Giggs, Paul Scholes, bracia Neville, Nicky Butt i David Beckham. Podczas jego pracy Czerwone Diabły zdominowały lata 90. w Anglii. Przed sezonem, w którym Manchester United zdobył tryplet, Kidd postanowił spróbować swoich sił jako menedżer Blackburn, jednak bez większego powodzenia. Następnie pracował jako asystent w Leeds United (Pawie awansowały wtedy do Ligi Mistrzów), reprezentacji Anglii, Sheffield United i Portsmouth. W 2009 roku zaczął pracę w Manchesterze City, gdzie jako asystent miał udział w zdobyciu pięciu mistrzostw Anglii. Przeszedł na emeryturę w 2021 roku.

Juanma Lillo

W latach 90. był najmłodszym szkoleniowcem w Primera Division. Przez całą karierę jako pierwszy trener nie wygrał niczego, a mimo to Pep Guardiola jest od lat zafascynowany 59-letnim szkoleniowcem. Jak napisał Marti Perarnau w książce o Katalończyku, Juanma Lillo odegrał największą rolę w jego karierze zawodowej obok Johana Cruyffa. Legendarny Holender wprowadził Guardiolę do pierwszego zespołu Barcelony, mianując go z czasem kapitanem. Natomiast Lillo poprowadził Pepa w drodze z piłkarza do rangi wybitnego trenera. W sezonie 1996/97 Guardiola jako piłkarz zmierzył się z prowadzonym przez Lillo Realem Oviedo. Mimo wygranej 4:2 był tak zafascynowany grą rywali, że odszukał trenera przeciwników, aby porozmawiać na temat stylu wypracowanego przez Oviedo. Tak narodziła się wielka przyjaźń, więc gdy sztab Guardioli opuścił Mikel Arteta, to zastąpił go właśnie Juanma Lillo. Od tamtej pory (z roczną przerwą) dalej jest asystentem legendy Barcelony. Ma reputację trenera mającego silną więź z zawodnikami. Według The Athletic nawiązał bliską i silną relację między innymi z Colem Palmerem.

Stephen McClaren

Już w swoim pierwszym sezonie pracy dla sir Alexa Fergusona świętował zdobycie potrójnej korony w 1999 roku. Podczas jego pracy u boku Szkota, Czerwone Diabły zawsze zdobywały mistrzostwo. W 2001 roku McClaren zaczął samodzielną pracę w Middlesbrough, gdzie wygrał Puchar Ligi i dotarł do finału Pucharu UEFA. Łączył tę pracę z asystowaniem w reprezentacji Anglii. Dzięki temu zastąpił Svena-Görana Erikssona na stanowisku selekcjonera, ale była to praca, która zdecydowanie przerosła McClarena. W późniejszych latach trenował między innymi Twente, Wolfsburg czy Newcastle. Podczas pracy w Holandii poznał młodego i ambitnego trenera, Erika ten Haga. W 2022 roku, gdy Holender został menedżerem Czerwonych Diabłów, uznał, że McClaren ze swoim doświadczeniem i znajomością klubu będzie idealnym asystentem. Angielski szkoleniowiec stwierdził, że gdy przychodzi propozycja od przyjaciela, na dodatek z Old Trafford, to nie należy odmawiać. W czasie pierwszego pobytu w United, Anglik był uważany w Anglii za pioniera, jeśli chodzi o analizowanie danych. McClaren zawsze podkreśla, że przybycie do ówczesnego zespołu, gdzie byli tacy zawodnicy jak Roy Keane, Paul Scholes czy Jaap Stam, było dla niego ogromnym wyzwaniem. Piłkarze oczekiwali wysokiej jakości treningów i właśnie ich mentalność była czynnikiem decydującym o sukcesie tamtej drużyny. Obecnie 63-latek jest selekcjonerem reprezentacji Jamajki.

Carlos Queiroz

Portugalczyk był prawdopodobnie najbardziej wpływowym szkoleniowcem, jaki pracował u boku sir Alexa Fergusona. Queiroz odpowiadał za prowadzenie treningów, komunikacje z piłkarzami, organizacje zgrupowań i odcisnął wielkie piętno na ówczesnym zespole Czerwonych Diabłów. Jak wspominał były obrońca United, Mikael Silvestre, to właśnie portugalski trener sprawił, że zespół znacząco poprawił skuteczność w defensywie. Jej trzon stanowili Nemanja Vidić, Rio Ferdinand i Patrice Evra, a dzięki wpływom Queiroza gracze z Old Trafford bili się co roku o mistrzostwo, nie martwiąc się o tyły. Dla Cristiano Ronaldo podczas gry w czerwonych barwach, Portugalczyk był jak drugi ojciec. Jako asystent Fergusona popadł także w konflikt z Davidem Beckhamem, co ostatecznie doprowadziło do jego odejścia. Mimo, że w pracy jako samodzielny trener, Queiroz nie ma oszałamiających sukcesów, to w świecie futbolu jest niezwykle cenionym fachowcem. Sam Alex Ferguson stwierdził, że drużyna jaką wspólnie zbudowali była najbardziej kompletna spośród wszystkich jakie zbudował podczas swojej długiej kadencji na Old Trafford.

Pat Rice

Dla Arsenalu rozegrał ponad 500 spotkań, zapisując się w historii klubu. Był kapitanem, który podnosił Puchar Anglii w 1979 roku. Nic dziwnego, że po zakończeniu kariery w 1984 roku, otrzymał ofertę pracy jako trener młodzieży w Londynie. W 1996 roku został tymczasowym trenerem Kanonierów, aż do momentu gdy do klubu przybył Arsene Wenger. Rice został asystentem Francuza, a ich współpraca trwała do 2012 roku. Wtedy to urodzony w Belfaście szkoleniowiec postanowił zakończyć karierę trenerską. Wenger zawsze podkreślał jego wielki wkład w sukcesy jakie Arsenal osiągał za jego kadencji. Miał wielką rolę w zdobyciu dubletów w 1998 i 2002 roku, a także w niesamowitym sezonie 2003/04, gdy Kanonierzy nie przegrali w lidze ani jednego meczu. Jest osobą, która całe życie poświęciła Arsenalowi. Bez wątpienia pomógł Wengerowi odnaleźć się w środowisku jednego z największych klubów w Anglii. W 2013 roku Rice został odznaczony przez królową Elżbietę II Orderem Imperium Brytyjskiego za zasługi dla sportu.

Albert Stuivenberg

Holender bardzo szybko musiał zakończyć karierę z powodu kontuzji. W latach 1992-2005 trenował młodzież w Feyenoordzie Rotterdam. Z czasem zaczął prowadzić juniorskie zespoły reprezentacji Holandii, gdzie zdobywał medale, mając w drużynie takich graczy jak Memphis Depay czy Nathan Ake. Do Anglii przybył w 2014 roku, kiedy to został asystentem Louisa Van Gaala w Manchesterze United. Po zwolnieniu Holendra zaczął pracę jako samodzielny trener w Genk, łącząc to z byciem asystentem w reprezentacji Walii. Gdy menedżerem Arsenalu został Mikel Arteta, Stuivenberg został jego prawą ręką. Podczas pracy u boku Hiszpana zyskał pseudonim „AirPod Albert”. Wszystko przez noszenie charakterystycznych słuchawek podczas meczów. To właśnie ten duet przywrócił w Arsenalu najwyższe standardy, a klub ponownie włączył się do walki o mistrzostwo. Stuivenberg miał również znaczący wpływ jeśli chodzi o relacje z piłkarzami. Według brytyjskich mediów, Holender odegrał kluczową rolę w transferze Trossarda. Pomógł także we wprowadzeniu młodzieży do pierwszego zespołu z Bukayo Saką, Gabrielem Martinellim i Ethanem Nwanerim na czele.

Oczywiście, nie dla wszystkich znalazło się miejsce. Warto wspomnieć chociażby o takich osobach jak:
– Steve Clarke – aktualny selekcjoner reprezentacji Szkocji, pracujący u boku kolejnych trenerów w Chelsea, West Hamie oraz Liverpoolu. Potem rozpoczął pracę na własny rachunek.
– Peter Krawietz – asystent Jurgena Kloppa pracujący z nim przez całą karierę trenerską, począwszy od Mainz.
– Pepin Lijnders – pracował w sztabie Liverpoolu za kadencji Brendana Rodgersa i Jurgena Kloppa. Obecnie próbuje sił jako pierwszy trener w RB Salzburg.
– Mike Phelan – wieloletni asystent sir Alexa Fergusona, powrócił do klubu w roli asystenta, gdy zespół objął Ole Gunnar Solskjaer.
– Boro Primorac – dołączył do sztabu Arsene’a Wengera, gdy ten pracował w Japonii. Potem pracował u boku Francuza przez cały pobyt w Arsenalu, zostając także jego bliskim przyjacielem.