Pepijn Lijnders wraz z Jurgenem Kloppem zakończył w ubiegłej kampanii swoją przygodę trenerską w Liverpoolu. Holender objął od tego sezonu w roli pierwszego trenera drużynę RB Salzburg. Jurgen Klopp natomiast podjął się nowego wyzwania w swojej karierze zostając globalnym szefem sieci klubów Red Bulla. Były asystent Niemca postanowił w ciekawym wywiadzie wypowiedzieć się o wpływie, jaki może zapewnić Klopp na wspomnianym stanowisku.

Jak informuje Guardian, Pepijn Lijnders wyjawił, że od momentu zrezygnowania z dalszej funkcji asystenta Liverpoolu, pojawiło się na jego stole parę ciekawych ofert. Szkoleniowiec przyznał, że odbył kilka rozmów z klubami na temat pracy w roli głównego trenera i najbardziej spodobał mu się projekt zespołu Red Bulla.

,,Okazali zainteresowanie latem poprzedniego roku i [w tym roku], wkrótce w mojej głowie pojawił się jasny wybór, że chcę pojechać do Salzburga. To co mi się spodobało, to ich akademia, filozofia piłki nożnej i pomysł rozpoczęcia przygody w nowym kraju, z nowym językiem i nowymi ludźmi” – powiedział Pepijn Lijnders o powodzie swojej decyzji.

Drogi Lijndersa i Kloppa jak się okazuje już wkrótce mogą się skrzyżować. Niemiec od przyszłego roku będzie udzielał porad klubom Red Bulla w kwestii filozofii gry, strategii transferowej i rozwoju trenerskiego. Holender w samych superlatywach wypowiedział się na temat nowej funkcji w karierze byłego trenera Liverpoolu i jego relacji z niemieckim szkoleniowcem.

,,Bardzo się cieszę, że Red Bullowi udało się pozyskać do siebie Jürgena, ponieważ był ikoną jako menedżer. Zapewni tym klubom bardzo silną tożsamość pod względem stylu gry, przywództwa i człowieczeństwa. Zawsze będziemy blisko siebie; on zawsze będzie tam, aby wyciągnąć pomocną dłoń i udzielić rady. To ktoś, kto zna mnie od podszewki; wie dokładnie, co się dzieje i jak się czuję. Posiada olbrzymie doświadczenie i wiedzę. Jeśli go potrzebuję, zawsze mogę do niego zadzwonić”.