Drużyna z Goodison Park od paru sezonów okupuje miejsca w dolnej połowie tabeli. The Toffees po zmianie właściciela na pewno będą chcieli wrócić do walki o wyższe cele. Klub nie ma zamiaru próżnować i już zimą ma zamiar wzmocnić się na rynku transferowym. Ostatnio na celowniku drużyny z miasta Beatlesów znalazł się wielki talent tureckiej piłki.

Jak informuje Kontrasport, na liście życzeń Evertonu znalazł się zawodnik Besiktasu, Semih Kilicsoy. The Toffees byli zainteresowani zakupem 19-latka już latem tego roku. Ich oferta opiewająca na 12 milionów euro została jednak odrzucona przez klub ze Stambułu. W trakcie letniego okna transferowego nie tylko klub z zachodniej Anglii był zainteresowany zakupem napastnika. Kilicsoya na swojej liście życzeń miały również takie zespoły jak: Milan, PSG czy Borussia Dortmund. W styczniu Everton będzie chciał zaoferować kwotę w granicach 20 milionów euro. Taka suma może zadowolić działaczy Besiktasu. Nie wiadomo jednak czy na przeprowadzkę do Evertonu byłby chętny sam zawodnik. Biorąc pod uwagę zainteresowanie ze strony największych klubów w Europie, jest to mocno wątpliwe.

Kilicsoy wystąpił jak dotąd w 50 spotkaniach dla Besiktasu we wszystkich rozgrywkach. Strzelił w nich 12 bramek i zaliczył 7 asyst. Zawodnik w czerwcu tego roku zadebiutował w kadrze Turcji. Od tego czasu uzbierał 3 występy w drużynie narodowej. Napastnik został również powołany przez trenera, Vincenzo Montellę, na tegoroczne Mistrzostwa Europy w Niemczech. Na samym turnieju Kilicsoy odgrywał marginalną rolę w drużynie. Turcja odpadła w ćwierćfinale Euro z Holandią. Serwis Transfermarkt wycenia 19-latka na 15 milionów euro.