Choć mamy dopiero połowę października, tak Manchester United już teraz planuje najbliższe okienko transferowe. Jak się okazuje, styczeń może być naprawdę gorącym okresem na Old Trafford. Wciąż nie wiadomo jak potoczą się losy Erika ten Haga i kto zostanie jego potencjalnym następcą. Mimo wszystko, holenderski menedżer określił plan działania na najbliższe miesiące.

Manchester United fatalnie wszedł w nowe rozgrywki. Obecnie Czerwone Diabły plasują się na czternastej lokacie w ligowej tabeli z dorobkiem zaledwie ośmiu punktów. Przed ekipą z Old Trafford znajdują się choćby takie ekipy jak Nottingham Forest czy Brentford, co chluby ten Hagowi z pewnością nie przynosi. Jak się okazuje, letnie wzmocnienia wcale nie poprawiły jakości kadry. Kibice wciąż czekają na to, aż tacy piłkarze jak Joshua Zirkzee, Manuel Ugarte czy Matthijs de Ligt pokażą pełnie swoich umiejętności. Jak się okazuje, już wkrótce w czerwonej części Manchesteru może dojść do kolejnych przetasowań.

Mówi się obecnie, że priorytetem klubu jest zatrzymanie Kobbiego Mainoo. Reprezentant Anglii lada moment ma spotkać się z działaczami klubu, aby przedyskutować wysokość tygodniówki i parafować umowę o kolejnych kilka lat. 19-latek postrzegany jest w zespole jako jeden z najzdolniejszych wychowanków i solidna inwestycja na przyszłość. Pomocnik trafił do akademii w wieku dziesięciu lat, pokonując wszystkie szczeble. Wygląda na to, że ciężka praca zawodnika poskutkuje nowym kontraktem.

W zespole 20-krotnego mistrza Anglii chcą również nieco oczyścić szatnię. Wiadomo już, że po zakończeniu sezonu już na dobre z klubem pożegna się doświadczony Jonny Evans. Natomiast jeszcze w styczniu, zespół Erika ten Haga ma opuścić Harry Maguire. W dzisiejszej brytyjskiej prasie dużo pisze się o tym, że były stoper Leicester City ma zimą znaleźć się na rynku transferowym. Działacze klubu nie mają wygórowanych żądań finansowych względem reprezentanta Anglii. Mówi się, że 31-latek będzie mógł opuścić zespół Czerwonych Diabłów, jeśli któraś z drużyn zdecyduje się wyłożyć za niego nie mniej niż 10 milionów funtów.

Zimą z zespołem może pożegnać się również Casemiro. Brazylijczyk od początku trwającej kampanii zalicza srogi zjazd i jego notowania w oczach kibiców znacząco spadły. Kontrakt byłego zawodnika Realu Madryt z obowiązuje do czerwca 2026 roku i zawiera opcję przedłużenia o dodatkowy rok. Jeśli sytuacja nie ulegnie zmianie, już wkrótce saudyjskie ekipy wrócą z kolejnymi ofertami za 32-latka.

Jeśli chodzi o wzmocnienia, Erik ten Hag będzie chciał przede wszystkim znaleźć nowego, wszechstronnego obrońcę. Mówi się, że kimś takim może być Amar Dedic. Defensor ekip z Salzburga występuje głównie na prawej stronie defensywy, ale z powodzeniem może też grać na środku obrony i lewej stronie. Jego uniwersalność sprawiła, że znalazł się on w kręgu zainteresowań działaczy utytułowanego, angielskiego klubu. Według informacji podawanych przez dziennikarzy TeamTALK, austriacki klub za swojego piłkarza zamierza domagać się około 30 milionów euro.

Dodatkowo, United może sięgnąć po nowego-starego obrońcę, który mógłby załatać lukę na lewej obronie. Mowa o Alvaro Fernandezie Carrerasie, którego Manchester sprzedał do Benfiki za około 6 milionów euro. Powrót Hiszpana może okazać się dla jego poprzedniego zespołu dość… nieopłacalną inwestycją. Czerwone Diabły sprzedały go za grosze, a mogą go odkupić za blisko 50 milionów euro. Właśnie tyle wynosi klauzula wykupu zawarta w jego nowym kontrakcie. Portugalskie O Jogo informuje, że Carreras znajduje się też na celowniku skautów Realu Madryt oraz FC  Barcelony.