Dominic Calvert-Lewin w ostatnich latach bez wątpienia stał się jedną z najważniejszych postaci Evertonu. Napastnik, który świetnie gra głową, jest główną siłą rażenia ofensywy The Toffees. Jego strata byłaby dla klubu bardzo bolesna, nic więc dziwnego, że władze Evertonu planują nowy kontrakt dla Calvert-Lewina. Ten mógłby zostać podpisany, jeśli w klubie zaszłyby pewne zmiany.
Dominic Calvert-Lewin jest w Evertonie od 8 lat. Wiele razy ratował swój zespół z opresji. Nie jest tajemnicą, że obecny system gry nie do końca odpowiada angielskiemu napastnikowi. Jego kontrakt wygasa 30 czerwca 2025 roku. Klub z Merseyside oczywiście chciałby, jak najszybciej przedłużyć jego umowę, natomiast sam zawodnik nie wykazywał w tym obszarze wielkiego entuzjazmu. Latem Calvert-Lewin mógł przenieść się do Newcastle United. Zainteresowany jego pozyskaniem był Eddie Howe, jednak transfer nie doszedł do skutku ze względu na zbyt duże oczekiwania finansowe klubu i zawodnika.
Teraz wszystko wskazywało na to, że Calvert-Lewin poczeka do końca kontraktu, a później odejdzie jako wolny agent. Na korzystną ofertę na pewno by nie narzekał. Jak podaje Mark Douglas z iPaper, zwrot w tej sprawie ma nastąpić, gdy Everton zostanie oficjalnie przyjęty przez Friedkin Group. Jednym z pierwszych działań nowych właścicieli ma być przekonanie Calvert-Lewina do pozostania w Evertonie na kolejne sezony. Środowisko piłkarza twierdzi, że ta sytuacja zdecydowanie zwiększa szanse na przedłużenie jego umowy.
Calvert-Lewin, jak dotąd, w barwach Evertonu zagrał w 253 spotkaniach, w których strzelił 70 goli.

