Posada Erika ten Haga znów wisi na bardzo cienkim włosku. Holenderski szkoleniowiec był poważnie łączony z opuszczeniem szeregów drużyny Manchesteru United podczas letniej przerwy. Ostatecznie zarząd Czerwonych Diabłów postanowił go nie zwalniać. Po bardzo mizernym starcie tego sezonu znów pojawiły się doniesienia o ewentualnym odejściu 54-latka. Media podały też nazwiska dwóch potencjalnych następców.

Ekipa z czerwonej części Manchesteru doznała kompromitującej porażki podczas ostatniego ligowego starcia z Tottenhamem. Piłkarze Ten Haga na Old Trafford przegrali aż 0:3 z zespołem Kogutów. Z tego powodu 20-krotni mistrzowie Anglii spadli na 12. miejsce w ligowej tabeli angielskiej ekstraklasy. Na liście zyczeń włodarzy United podobno pojawiły się konkretne nazwiska, które mogłyby przejąć stery w Teatrze Marzeń.

Według Caughtoffisde, Massimilliano Allegri jest obserwowany przez władze Red Devils. Włoch obecnie pozostaje bez pracy, a jego poprzednim pracodawcą był Juventus Turyn. Drugim menedżerem łączonym z United jest rodak Allegriego, Simone Inzaghi.

Dziennikarz portalu Daily Star, Jeremy Cross twierdzi, że aktualny trener Interu Mediolan również jest ceniony przez obóz Czerwonych Diabłów. Jego zdaniem, Włoch może otrzymać ofertę przenosin na Wyspy. Na ten moment najmocniej obserwowana jest jednak wciąż praca Erika ten Haga, który nie musi jeszcze panikować nad swoim losem, ale nagły brak poprawy wyników może być dla niego opłakany w skutkach.