Minęło kilkanaście godzin, a brytyjska prasa wciąż żyje wczorajszą decyzja Chrisa Kavanagha odnośnie wyrzucenia z boiska Declana Rice’a. Zdaniem wielu ekspertów, angielski pomocnik został niesłusznie ukarany czerwoną kartką. „Jestem wściekły z tego powodu. Nie będzie przesadą stwierdzenie, że była to najgorsza czerwona kartka w historii futbolu” – twierdzi prezenter telewizyjny, Piers Morgan.

Trzecią kolejkę Premier League otworzyło arcyciekawe starcie drużyn, które przed spotkaniem zgromadziły na swoim koncie komplet punktów. Na Emirates przyjechała ekipa Brighton, która w pierwszych dwóch spotkaniach odesłała z kwitkiem Everton (3:0) i Manchester United (2:1). Jak się jednak okazało, więcej niż o samym meczu, mówi się o słuszności decyzji jaką w 48. minucie podjął arbiter tego spotkania, Chris Kavanagh.

Pomocnik Kanonierów sfaulował Joela Veltmana w narożniku boiska. Holender nie pozostał dłużny i kopnął swojego przeciwnika w nogi. Gdy wydawało się, że zawodnik Mew za swoje zachowanie wyleci z boiska, Kavanagh postanowił ukarać Rice’a drugim żółtym kartonikiem. W pomeczowym oświadczeniu PGMOL (organ odpowiedzialny za sędziowanie meczów w angielskiej zawodowej piłce) czytamy, że decyzja arbitra o ukaraniu zawodnika Arsenalu wynikała z tego, że ten chwilę przed całym zajściem postanowił odkopnąć piłkę już po gwizdku. Co ciekawe, sędzia wyrzucił z boiska 25-latka, a Veltmanowi nie pokazał nawet żółtej kartki.

O słuszności decyzji arbitra postanowił wypowiedzieć się dobrze znany dziennikarz, Piers Morgan. „Nadal jestem wściekły z tego powodu. Declan Rice został wyrzucony z boiska za bycie brutalnie kopniętym od tyłu. Nie będzie przesadą stwierdzenie, że była to najgorsza czerwona kartka w historii futbolu”.

Ostatecznie Brighton zdołało wyrównać w 58. minucie spotkania po trafieniu João Pedro i na Emirates doszło do podziału punktów. „Jeśli zdarza się to w spójny sposób, to w porządku, ale tak się nie stało. W pierwszej połowie było kilka okazji, kiedy rywale odkopywali piłkę i nic się nie działo” – tak po meczu, całą sytuację skomentował Mikel Arteta.

Film z całego zajścia znajdziecie TUTAJ.